Ten sondaż mógł skłonić PiS do pożegnania Morawieckiego. Były premier napisał list

Redakcja Redakcja PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 28
W polskiej polityce nie ma sezonu ogórkowego, o czym przekonuje się tego lata PiS. Rozłam, który staje się faktem, przyspieszył, gdy Jarosław Kaczyński zapoznał się z wewnętrznymi badaniami ugrupowania. Wynikało z nich, że Rozwój Plus może liczyć na ponad 2 proc. poparcia, a uszczuplenie bazy największej formacji opozycyjnej jest minimalne. Mateusz Morawiecki napisał natomiast list do Kaczyńskiego, który opublikował serwis wpolityce.pl. Co zawiera?

Morawiecki napisał do Kaczyńskiego. "Pozostaję w PiS"

Spór wokół stowarzyszenia Rozwój Plus wciąż dzieli Prawo i Sprawiedliwość. Po czwartkowym, blisko trzygodzinnym spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim były premier Mateusz Morawiecki skierował do prezesa PiS list, którego treść ujawnił portal wPolityce.pl.

Morawiecki jednoznacznie zadeklarował, że nie zamierza opuszczać Prawa i Sprawiedliwości, a jego stowarzyszenie nie prowadzi działalności konkurencyjnej wobec partii. Jak wynika z treści pisma, były premier przedstawił gwarancje mające potwierdzić, że Rozwój Plus nie jest projektem politycznym, lecz inicjatywą służącą poszerzaniu zaplecza programowego i społecznego PiS.

Jednocześnie zadeklarował gotowość do rezygnacji z funkcji wiceprezesa partii, podkreślając, że ważniejsza od stanowiska jest możliwość dalszej pracy na rzecz zwycięstwa ugrupowania. – Wierzę, że naszym obowiązkiem jest budować silny i zdolny do zwycięstwa obóz. Naszym przeciwnikiem nie są ludzie po tej samej stronie, lecz Donald Tusk i jego rząd – napisał Morawiecki. 


Wewnętrzne sondaże PiS. Takie poparcie ma mieć Rozwój Plus

"Newsweek" ujawnił wyniki wewnętrznych badań opinii publicznej, które miały być analizowane przed czwartkowym spotkaniem kierownictwa PiS z byłym premierem. Według tygodnika z najnowszego sondażu zamówionego przez PiS wynika, że hipotetyczna partia Mateusza Morawieckiego mogłaby liczyć na 2,8 proc. poparcia. Co więcej, PiS miałoby stracić na rzecz takiego ugrupowania jedynie 0,7 punktu procentowego.

Według "Newsweeka" właśnie te wyniki miały utwierdzić Jarosława Kaczyńskiego w przekonaniu, że ewentualne odejście Morawieckiego nie będzie stanowić aż tak poważnego zagrożenia dla pozycji partii. Inaczej sytuację ocenia obóz byłego premiera. Współpracownicy Morawieckiego mają powoływać się na własne badania, według których potencjalne ugrupowanie mogłoby liczyć na 6–7 proc. poparcia, a sam były premier pozostaje jednym z najpopularniejszych polityków w elektoracie PiS. Niektórzy nawet mówili "Rzeczpospolitej", że liczą na dwucyfrowy wynik w wyborach. 

Kaczyński ogłasza rozłam

Czwartkowe spotkanie w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej trwało niemal trzy godziny. Oprócz Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego uczestniczyli w nim także poseł Jacek Sasin oraz sekretarz generalny PiS Piotr Milowański. Rozmowy nie zakończyły się porozumieniem.

Jeszcze przed spotkaniem Morawiecki zapowiadał, że nie podpisze tzw. "lojalki", której oczekiwała część władz PiS, i deklarował, że pozostanie zarówno członkiem partii, jak i liderem Rozwoju Plus.

Konflikt rozpoczął się po przyjęciu przez kierownictwo PiS uchwały zobowiązującej działaczy do wystąpienia ze stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Decyzja była wymierzona przede wszystkim w Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego oraz stowarzyszenie Po pierwsze Polska Jacka Sasina. Sasin zdecydował się zakończyć działalność swojej organizacji. Morawiecki obrał inną drogę, przekonując, że Rozwój Plus ma integrować środowiska prawicy i pomagać PiS odzyskać wyborców.

W piątek o godz. 12 Kaczyński ogłosił, że rozłam stał się faktem. Zapowiedział, że we wtorek Komitet Polityczny przyjmie decyzję o odejściu grupy co najmniej ponad 30 posłów z PiS - w tym Mateusza Morawieckiego.  


Fot. Były premier Mateusz Morawiecki, który formalnie we wtorek opuści PiS/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj28 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka