Morawiecki i ponad 30 posłów opuści PiS
- Około 30-kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa w PiS. W związku z tym we wtorek odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego PiS, który przyjmie ten fakt do wiadomości - ogłosił Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej. - Wszyscy wiedzieli, jakie są skutki niepodpisania deklaracji. Podjęli decyzję. W żadnym wypadku nie chcemy się rozstawać z niechęcią, ale tak się po prostu ułożyło - komentował.
Kaczyński tłumaczył, że nie może sobie pozwolić na destrukcję partii. - Były trzy rozmowy na ten temat. Zgody na to być nie mogło. Deklaracja miała służyć oświadczeniu, że w takich przedsięwzięciach nie będzie się uczestniczyło. Skoro część naszych kolegów i koleżanek nie chciała tego zrobić, to należy wyciągnąć konsekwencje - mówił. Kaczyński zapewnił, że zamrożone Rozwój Plus mogło działać tak samo, ale w ramach PiS. - To nie zostało przyjęte. Zrezygnowaliśmy z żądania rozwiązania stowarzyszenia do czasu wyborów - precyzował.
Przypomnijmy, że wiosną 2026 roku Mateusz Morawiecki zarejestrował stowarzyszenie Rozwój Plus, które oficjalnie miało służyć przygotowywaniu programów gospodarczych, organizowaniu debat i poszerzaniu zaplecza PiS. Otoczenie byłego premiera przekonywało, że chodzi o dotarcie do nowych wyborców i odbudowę poparcia dla całego obozu prawicy. Przeciwnicy Morawieckiego we władzach PiS uznali jednak, że organizacja zaczyna funkcjonować jak równoległa struktura partyjna i może stać się zalążkiem frakcji lub nawet nowego ugrupowania.
Uchwała PiS i ultimatum
W ubiegłym tygodniu kierownictwo PiS przyjęło uchwałę zobowiązującą działaczy do wystąpienia ze stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Decyzja była wymierzona przede wszystkim w Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego oraz Po pierwsze Polska Jacka Sasina. Sasin jeszcze tego samego dnia poinformował o zakończeniu działalności swojego stowarzyszenia. Morawiecki odmówił podporządkowania się decyzji władz partii i zapowiedział, że pozostanie zarówno w PiS, jak i w Rozwoju Plus.
Spotkanie na Nowogrodzkiej
W czwartek doszło do kilkugodzinnego spotkania Mateusza Morawieckiego z Jarosławem Kaczyńskim. W rozmowach uczestniczył także Jacek Sasin. Według informacji Wirtualnej Polski Morawiecki nie podpisał przygotowanego oświadczenia, określanego przez niego jako "lojalka", w którym miał zadeklarować pozostanie wyłącznie w strukturach PiS i zrezygnować z rozwijania Rozwoju Plus.
Po rozmowach były premier publicznie potwierdził swoje stanowisko. – Nie podpiszę żadnej lojalki, to mi się źle kojarzy – powiedział w telewizji wPolsce24. Jednocześnie zapewnił, że pozostaje "jednym z liderów PiS" i nie zamierza opuszczać partii.
Konflikt zaostrzyły publiczne wypowiedzi polityków związanych z byłym premierem, którzy od kilku dni ścierają się ze swoimi krytykami wewnątrz ugrupowania. Europoseł Piotr Müller ocenił, że za próbą osłabienia Morawieckiego stoi "grupa intrygantów", wymieniając m.in. Patryka Jakiego, Jacka Sasina i Jacka Kurskiego. Według Müllera celem tych działań jest wypchnięcie Morawieckiego i jego współpracowników z PiS oraz ograniczenie pluralizmu wewnątrz partii.
Kilka dni wcześniej 45 posłów, senatorów i europarlamentarzystów związanych z Rozwojem Plus podpisało list do Jarosława Kaczyńskiego, zapewniając, że działalność stowarzyszenia ma służyć jedności PiS i odzyskaniu wyborców, którzy odeszli od ugrupowania.
Przeciwne stanowisko prezentuje kierownictwo partii. Rzecznik PiS Rafał Bochenek stwierdził, że działalność Rozwoju Plus ma charakter rozłamowy i realizuje scenariusz prowadzący do osłabienia całego obozu prawicy. Morawiecki nie wycofał się z rozwijania Rozwoju Plus, nie podpisał oczekiwanej deklaracji, a kierownictwo PiS nie sygnalizowało od północy zmiany stanowiska wobec stowarzyszenia.
Fot. Prezes PiS Jarosław Kaczyński/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (73)