Po przeczytaniu artykułu będziesz wiedział:
- Dlaczego Mateusz Morawiecki przestał być liderem PiS.
- Jakie propozycje podziału partii składał Jarosławowi Kaczyńskiemu.
- Ile osób znalazło się we frakcji popierającej byłego premiera.
- Jaki cel stawia sobie teraz kierownictwo partii wobec rządu Donalda Tuska.
Brak podpisu, koniec przywództwa
Jarosław Kaczyński w rozmowie na antenie wPolsce24 powiedział wprost, że Mateusz Morawiecki nie jest już jednym z liderów partii. Powodem miały być kwestie formalne. Były premier nie podpisał dokumentu, którego podpisanie zaakceptował inny polityk PiS, Jacek Sasin, rozwiązując przy tym swoje stowarzyszenie "Po Pierwsze Polska".
Obejrzyj najnowszy podcast Salon24 Algorytmy Władzy
Morawiecki odmówił zamknięcia stowarzyszenia Rozwój Plus, co według prezesa partii przesądziło o końcu współpracy w ścisłym kierownictwie. Rezygnacje posłów związanych z byłym premierem mają zostać formalnie przyjęte przez Komitet Polityczny we wtorek, 28 lipca 2026 roku.
Propozycja podziału partii
W rozmowie z Danutą Holecką na antenie TV Republika Kaczyński ujawnił kolejne kulisy sporu. Według niego Morawiecki wielokrotnie proponował podział PiS na dwie odrębne frakcje, także w obecności innych polityków.
Prezes zacytował słowa, jakie miał usłyszeć od byłego premiera: "A on mi powiedział, że nie, bo przecież on wie, gdzie jest źródło władzy: to jest partia i on chce przejąć partię". Dodał też inne zdanie przypisywane Morawieckiemu: "Nie premier jest ważny, tylko kierownictwo w partii".
Czterdziestu posłów po drugiej stronie
Frakcja związana z byłym premierem liczy obecnie czterdziestu posłów, jednego senatora i trzech europosłów. Mimo tak dużych strat Kaczyński zapewnił, że nie czuje się winny obecnej sytuacji, choć przyznał, że część działań mogła zostać podjęta zbyt późno.
Ocenił jednocześnie, że sama chęć przejęcia władzy przez Morawieckiego nie jest niczym złym i że były premier miał prawo do takich ambicji. Problemem, jak podkreślił, były metody, jakimi się posłużono.
Plany zjednoczenia prawicy
Kaczyński zapowiedział, że kierownictwo partii chce teraz doprowadzić do szerszego zjednoczenia ugrupowań prawicowych. Zastrzegł przy tym, że nikt nie zamierza trwale eliminować Morawieckiego ani jego współpracowników z życia politycznego.
Głównym celem obozu pozostaje odsunięcie rządu Donalda Tuska w kolejnych wyborach, co według prezesa PiS wymaga współpracy mimo obecnych podziałów. Dalsza pozycja byłego premiera na scenie politycznej zależy teraz od tego, jak poradzi sobie poza strukturami PiS.
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (5)