Koreańskie czołgi K2 w polskiej armii/MON
Koreańskie czołgi K2 w polskiej armii/MON

Polska nakręca koreański wyścig zbrojeń

Redakcja Redakcja Azja Obserwuj temat Obserwuj notkę 36
Gdy na Bliskim Wschodzie USA i Izrael zaatakowały Iren, główny indeks koreańskiej giełdy KOSPI runął o ponad 7 procent. W tym samym czasie akcje Hanwha Aerospace (koreański prywatny koncern zbrojeniowy) poszybowały o ponad 20 procent, bijąc historyczny rekord. Amerykańska stacja CNBC pisze wprost: napędzają to między innymi polskie zamówienia.

CNBC: Polska i Rumunia nakręcają koreański boom

Amerykańska stacja CNBC napisała bez owijania w bawełnę: "Zamówienia ze strony europejskich krajów takich jak Polska i Rumunia napędzały ogromne wzrosty w sektorze, w miarę jak kraje kontynentu zwiększają wydatki na obronność". To między innymi polskie pieniądze windują wyceny koreańskich spółek do stratosfery.


Polska klient roku w Seulu

Od wybuchu wojny w Ukrainie Polska stała się jednym z najważniejszych klientów koreańskiego przemysłu zbrojeniowego. Zakupy są spektakularne: 364 haubice K9 Thunder, czołgi K2 Black Panther, wyrzutnie Chunmoo, a teraz symulatory myśliwców. Wartość podpisanych umów liczona jest w dziesiątkach miliardów złotych.

Według KED Global, tylko w 2026 roku Polska ma złożyć zamówienia o wartości 21,12 biliona wonów. Seoul Economic Daily podsumowało to krótko: koreańskie koncerny zbrojeniowe osiągają coraz lepsze wyniki właśnie dzięki kontraktom z Polską i Rumunią.

Program SAFE i koreański wyścig zbrojeń

Polskie zakupy finansowane są w ramach programu SAFE, który zakłada bezprecedensową rozbudowę sił zbrojnych. Program przewiduje też transfer technologii i uruchomienie krajowej produkcji na licencji, choć zakres i tempo tych uzgodnień pozostają przedmiotem sporów.

Według SIPRI, Hanwha wspięła się na 21. miejsce wśród największych producentów broni na świecie, ze wzrostem sprzedaży o 42 procent do 8 miliardów dolarów. Korea oficjalnie dąży do zostania czwartą potęgą zbrojeniową świata do 2030 roku. Dlaczego Korea, a nie Europa? Hoshik Nam z Jacksonville State University powiedział CNBC, że Seul przez dekady utrzymywał moce produkcyjne, bo kraj jest formalnie nadal w stanie wojny z Koreą Północną. Zachód te linie zamknął po zimnej wojnie.

Symulatory wojskowe też z Korei

Korea Times poinformowała przy okazji innego materiału, że firma logistyczna CJ Logistics transportowała ostatnio symulatory myśliwców do Polski. To nie jest drobna wzmianka. Koreańsko-polska współpraca obronna wychodzi daleko poza dostawy czołgów i haubic. Wchodzimy w obszar infrastruktury szkoleniowej, na której buduje się nowoczesne lotnictwo bojowe.


Polska kupuje sprzęt sprawdzony w boju, tańszy i dostarczany szybciej niż zachodnia alternatywa. To realne wzmocnienie Wojska Polskiego. Ale jesteśmy przede wszystkim klientem, nie partnerem technologicznym. Zyski trafiają do koreańskich akcjonariuszy. Pytanie o realny transfer technologii w ramach SAFE pozostaje bez odpowiedzi.

red.

Fot: Koreańskie czołgi K2 w polskiej armii/MON

Źródła: CNBC, Seoul Economic Daily, Korea Times

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj36 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Polityka