Szef MSZ Ukrainy tłumaczy się z promowania UPA. "To był wybór żołnierzy"

Redakcja Redakcja Ukraina Obserwuj temat Obserwuj notkę 20
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zaapelował o obniżenie napięcia w relacjach polsko-ukraińskich po wywołującej ogromne emocje decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Chodzi o nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA”. Prezydent Karol Nawrocki chce odebrać Zełenskiemu Order Orła Białego. - Eskalacja napięć między Ukrainą a Polską nie przynosi korzyści ani Ukraińcom, ani Polakom - uważa Sybiha.

Szef ukraińskiej dyplomacji w swoim wpisie na X ostrzega, że eskalacja konfliktu dyplomatyczno-historycznego między Polską a Ukrainą nie leży w interesie żadnej ze stron – Eskalacja napięć między Ukrainą a Polską nie przynosi korzyści ani Ukraińcom, ani Polakom – napisał Sybiha w mediach społecznościowych. Dodał, że obecnie najważniejszym wyzwaniem pozostaje rosyjskie zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy.  

 


Ukraina tłumaczy decyzję dotyczącą "Bohaterów UPA”

Andrij Sybiha oświadczył, że decyzja o wyborze patrona dla jednostki wojskowej była inicjatywą samych żołnierzy. Według szefa ukraińskiego MSZ intencją nie było nawiązanie do działań wymierzonych przeciwko Polakom, lecz do walki prowadzonej przez część ukraińskiego podziemia przeciwko Związkowi Sowieckiemu i rosyjskiemu imperializmowi.

– Nawet w najmniejszym stopniu nie było tam antypolskich intencji – zaznaczył minister. Jak wspomniał, ukraińscy żołnierze walczą obecnie nie tylko o własny kraj, ale także o bezpieczeństwo całej Europy.

Szef ukraińskiej dyplomacji zwrócił uwagę, że w ostatnich miesiącach Warszawa i Kijów wykonały wiele działań na rzecz poprawy relacji dotyczących trudnej historii. Przypomniał o wznowieniu poszukiwań ofiar rzezi wołyńskiej, prowadzonych ekshumacjach oraz ponownych pochówkach ofiar.

Sybiha napisał, że oba państwa przywróciły także działalność Kongresu Historyków, który ma być miejscem prowadzenia naukowej debaty dotyczącej najbardziej bolesnych kart wspólnej historii. – Musimy zmniejszyć poziom emocji, pozostawić naszą wspólną historię specjalistom-historykom i wspólnie skupić się na tym, co najważniejsze – apelował.  


Rzeź wołyńska nadal dzieli Polaków i Ukraińców

Kwestia działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) od lat pozostaje jednym z najtrudniejszych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków kulminacją zbrodni była tak zwana Krwawa Niedziela 11 lipca 1943 roku. Wówczas oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 polskich miejscowości na Wołyniu. Polska uznaje te wydarzenia za ludobójstwo dokonane na ludności polskiej przez nacjonalistów ukraińskich.

Na Ukrainie dominują natomiast interpretacje przedstawiające działalność OUN i UPA przede wszystkim jako walkę o niepodległość przeciwko Związkowi Sowieckiemu. Część ukraińskich środowisk traktuje wydarzenia na Wołyniu jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Z punktu widzenia naszych sąsiadów, znaczenie ma również fakt, że przez dziesięciolecia w Związku Sowieckim UPA była przedstawiana wyłącznie jako organizacja bandycka i kolaboracyjna, dlatego po uzyskaniu niepodległości część społeczeństwa zaczęła traktować jej rehabilitację jako element odzyskiwania własnej historii. 

Badania pokazują jednak dobitnie, że wiedza Ukraińców o rzezi wołyńskiej pozostaje ograniczona. Według raportu Instytutu Mieroszewskiego z 2023 r. tylko 18 proc. Ukraińców wskazało, że UPA odpowiada za mordy na Polakach z lat 1943–1945, a jedynie 21 proc. deklarowało, że dobrze zna temat rzezi wołyńskiej. 

Ukraina apeluje o współpracę przeciw Rosji

Andrij Sybiha zakończył swój wpis podziękowaniami dla Polski za wsparcie udzielane Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji. Zakomunikował, że oba kraje powinny rozwiązywać nawet najtrudniejsze spory poprzez dialog i wzajemne zrozumienie. – Wzywam do dialogu i wzmocnienia relacji zgodnie z priorytetami bezpieczeństwa i pomyślnej przyszłości naszych państw – napisał szef ukraińskiego MSZ w długim komunikacie. 


Nawrocki chce odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego

Spór wybuchł po decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA”. Na ten krok zareagował prezydent Polski Karol Nawrocki. Poinformował, że zwrócił się o umieszczenie w porządku obrad Kapituły Orderu Orła Białego punktu dotyczącego odebrania Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia państwowego.

Order Orła Białego został przyznany ukraińskiemu przywódcy w 2023 roku przez Andrzeja Dudę jako wyraz uznania za obronę Ukrainy przed rosyjską agresją i rozwój współpracy polsko-ukraińskiej.   


Fot. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z żołnierzami na froncie/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj20 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka