Znany sędzia skonfliktowany z Ziobrą odchodzi z Iustitii. "Nie zapisywałem się do partii"

Redakcja Redakcja Sądownictwo Obserwuj temat Obserwuj notkę 23
Maciej Ferek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, za rządów PiS protestował przeciwko reformie sądownictwa. Odmawiał orzekania z tzw. "neosędziami", był zawieszony przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Jedna z głównych twarzy "Iustitii", stowarzyszenia sędziów, zaskoczył swoje środowisko decyzją o odejściu z organizacji. Jak twierdzi, nie zapisywał się do partii politycznej. "Iustitia" dziś współpracuje z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem i popiera jego plan reformy sądownictwa.

Jeden z prominentnych członków "Iustitii" odchodzi

- W dniu dzisiejszy zrezygnowałem z członkowstwa w Iustitii. Lata temu zapisałem się do stowarzyszenia sędziów, a nie do partii politycznej działającej w interesie kilku osób - napisał 3 marca sędzia Maciej Ferek. Później pojawił się na jego profilu w mediach społecznościowych inny wpis: "W dniu dzisiejszym zrezygnowałem z członkostwa w Iustitii i nie należę już do żadnego stowarzyszenia". 

Sędzia postanowił wyjaśnić, dlaczego jego pierwsza deklaracja - z której się nie wycofał - zniknęła z Facebooka. "Mój wczorajszy pierwotny wpis wisiał zaledwie 10 min. Zostałem poproszony o zmianę, co uczyniłem. Ten pierwotny jest rozpowszechniany wyłącznie przez Pana Piotra Borowieckiego z przyczyn wyłącznie jemu wiadomych, co w tym przypadku jest jeszcze trudniejsze do ustalenia. Nie przypuszczałem, że jak wychodzić z jakiejś organizacji to po cichu. Jak u Pani Dulskiej" - podkreślił.   


W tle "prawybory" do KRS 

O co może chodzić sędziemu znanemu z protestów przeciwko PiS? Prawdopodobnie o wybory do KRS i listy kandydatów. W środowisku sędziowskim nie wszystkim podoba się strategia "Iustitii", która ogłosiła swoich faworytów do sądowniczej rady: 11 sędziów sądów powszechnych, jeden z sądu wojskowego, dwóch z sądów administracyjnych i jednego z Sądu Najwyższego. Niektórzy członkowie stowarzyszenia czują się niedoceniani. Przypomnijmy, że wybory do KRS odbywają się na podstawie ustawy z 2017 roku, ale wedle nieprzewidzianych w niej prawyborów w środowisku sędziowskim. Dogadanych między sobą sędziów potem ma wybrać Sejm. 

Komentarze na profilu sędziego Ferka? "Uwierzcie dinozaurowi, nie ma gorszego momentu na demonstrowanie podziałów niż czas obecny. Dostarczamy w ten sposób amunicję przeciwnikom ze złej strony mocy. Powróci absurdalna narracja, że przez poprzednie 8 lat nie mieliśmy do czynienia z walką o praworządność, a jedynie z wewnętrznymi sporami ambicjonerskimi wśród sędziów" - czytamy w opinii sędziego w stanie spoczynku Stanisława Zabłockiego. 

"Przed nami Wybory 2027. Dla mnie ważne jest to abyśmy się nie podzielili. Prawica I konfa zniszczy nas w kilku miesięcy" - napisał jeden z komentatorów postu Ferka, organizujący marsze w obronie sądów za rządów PiS.  


Ferek kontra Ziobro i KRS. Skrót głośnego konfliktu

Maciej Ferek był twarzą protestów sędziowskich przeciwko rządom PiS i Zbigniewa Ziobry. Spór zaczął się w 2021 r., gdy on i grupa krakowskich sędziów zaczęli odmawiać orzekania w składach z tzw. nowymi sędziami, czyli powołanymi i awansowanymi z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa wybranej po reformie z 2017 r. Z punktu widzenia Sądu Okręgowego w Krakowie, rzecznika dyscyplinarnego i KRS było to przekroczenie uprawnień sędziego, ponieważ – według nich – nie miał prawa podważać powołań innych sędziów ani statusu organów państwa. W efekcie został zawieszony w czynnościach sędziowskich przez nieistniejącą dzisiaj Izbę Dycyplinarną Sądu Najwyższego. Stracił też połowę uposażenia. 

Decyzję uchylono w 2023 roku, gdy Izba Dyscyplinarna została zlikwidowana na skutek porozumienia rządu PiS z Komisją Europejską ws. wypłacenia KPO. Środki były blokowane aż do zmiany władzy, do 2024 roku.   


Fot. Sędzia Maciej Ferek z Sądu Okręgowego w Krakowie/Facebook

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj23 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo