5 obserwujących
26 notek
21k odsłon
2623 odsłony

Kto się boi 5G?

Wykop Skomentuj39

Głoszą portale foliarzy. Nie wiem skąd ten pomysł, ale większość wynalazków i rzeczy, jakie zrobił człowiek, ma mu pomóc i ułatwić życie. Fal elektromagnetycznych nie wymyślił człowiek tylko je odkrył. Ewoluował w ich otoczeniu. Zanim zaprzągł je do innych celów już z nich korzystał. On i inne zwierzęta w wyposażeniu standardowym posiada dwa detektory fal o określonej długości: oko i skórę. I o ile działają one prawidłowo to może widzieć i czuć ciepło.
Oko umożliwia odbiór fal elektromagnetycznych w zakresie światła widzialnego, a rożne częstotliwości tych fal interpretowane są przez układ nerwowy, jako kolory. Natomiast skóra jest wrażliwa na promieniowanie podczerwone – cieplne. Fale o pozostałych długościach nie są przez człowieka widziane ani wyczuwane, choć są bardzo rzeczywiste. W wielu przypadkach mogą oddziaływać na organizm. Na przykład promieniowanie ultrafioletowe jest odbierane, jako zagrożenie i w reakcji uruchamiane są mechanizmy obronne. Zjawisko, w którym celowo wystawiamy się na promieniowanie ultrafioletowe zwane jest: „opalaniem się”. A tu należy wspomnieć, że promieniowanie ultrafioletowe rozpoczyna zakres promieniowania jonizującego (długość fali od 10 nm do 400 nm).
I teraz chwila refleksji. Ludzie wystawiają brzuch do słońca, pakują się do specjalnych komór, ale boją się fal generowanych przez ich telefony. W solariach promieniowanie UV-A i UV-B wytwarzane jest przez lampy rtęciowe, to taki temat do medytacji dla anty-szczepionkowców.
Dyskusje na temat szkodliwości instalowanej infrastruktury 5G przebiegają czasami podczas spożywania płynu, którym można napędzać silniki. Efekty jego działania, czyli zatruwania organizmu, są mile widziane przez konsumentów. Taka nasza natura.

Niech MOC będzie z Tobą!

Efekt działania alkoholu zależy od jego mocy. I można przyjąć, że dotyczy to każdego oddziaływania. Czasami zdarza się, że sygnał naszej ulubionej stacji radiowej zanika wkrótce po oddaleniu się od centrum miasta. Taka radiostacja nadaje na falach ultrakrótkich FM. Płaci nadawcy za dystrybuowanie sygnału o określonej mocy. Im moc nadajnika mniejsza tym mniejszy efektywny zasięg.
Pomysł na telefonię komórkowa polegał na instalowaniu nadajników obsługujących określony obszar. Im więcej jest stacji bazowych tym mogą one nadawać z mniejszą odpowiednio dobrana mocą. W przeciwnym razie fale by na siebie nachodziły i zakłócały. Im więcej jest stacji nadawczo-odbiorczych tym mniejszą moc muszą wygenerować nasze urządzenia. Nie wiem czy przekonałem, że promieniowanie telefonów jest nieszkodliwe, ale każdy na pewno zauważy, że im mniejszą moc generuje nasz terminal tym dłużej będzie działać bateria, a to już wymierna i łatwo dostrzegalna korzyść. Sieć 5G opierać się będzie na małych nadajnikach umieszczonych choćby na latarniach i innych tego typu obiektach. Będą trudne do spalenia, za to można będzie próbować trafić w nie kamieniem.
By nie być gołosłownym moc sygnału generowanego przez telefon pierwszej generacji to od 6-15 Watów. Można sobie wyobrazić, że prąd o podobnej mocy mógłby zapalić żarówkę w latarce. Obecnie używane telefony w standardzie 3G i 4G do transmisji używają mocy od 0,25 W do 0,20 W.
Porównajmy to z Prawdziwą Mocą, mogą kuchenki mikrofalowej.
Kuchenka działa z podobną częstotliwością fal jak telefonia komórkowa: 2,45 GHz, ale ze znacznie większą mocą. Bez wygenerowania 1000W nie otrzymamy ciepłego obiadu.
Zastanawialiście się kiedyś, co stałoby się z człowiekiem, gdyby zamknąć go w wielkiej kuchence mikrofalowej. Pasmo używane w mikrofali jest słabo przenikliwe i łatwo odbijające się, inaczej nie mogłoby być zastosowane w radarach. Wniknęłoby w organizm w człowieka na głębokość, tak do dwóch centymetrów. Na początku emisji zniszczone zostałyby gałki oczne. Mózg i narządy wewnętrzne pozostałyby sprawne do czasu, aż powierzchniowo nagrzane płyny nie wniknęłyby w głąb organizmu. Chyba nie będę rozwijał tego wątku.
Jest jeszcze jedno urządzenie w domu, które emituje fale elektromagnetyczne o takiej samej częstotliwości jak kuchenka mikrofalowa - to router WiFi. Ten dla odmiany generuje moc tysiąca Wat, ale po przecinku (0,001W). Każda, zatem napotkana cząsteczka wody zignoruje takiego natręta.

Czy promieniowanie elektromagnetyczne powoduje raka?

Tak. Jonizujące na pewno. Uporczywe opalanie się powoduje raka.
Wystawianie się na dużą dawkę promieniowania gamma zapewne nie. Rak nie zdąży się rozwinąć. Organy rozpadną się wcześniej, nie będzie szans na stworzenie kolejnego pokolenia funkcjonalnych komórek.
Tak przy okazji, w starych odcinkach doktora No, bohaterowie posiadali lek na chorobę popromienną. Nie jest to możliwe, bo choroba popromienna to nie „choroba” tylko efekt oddziaływania fizycznego. Nie ma lekarstwa i nie będzie na uderzenie młotkiem w głowę.

Wykop Skomentuj39
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie