E.L. James stworzyła książkę niezwykłą. Wielu ocenią ją jako „ porno dla mamusiek” jednak lwia cześć czytelników zakochała się w niezwykle ekscentrycznym bogaczu Christianie Greyu i dość dziecinnej, łatwowiernej Anastasii Steel.
Zauroczenie, pejcze i wielki romans, tak skwitować można akcje rozwijającą się w dość piorunującym tempie, ona młoda, niewierząca w siebie i własne piękno, on doświadczony przez los, wzorowany na greckich bogach odpowiednik Adonisa przechadzający się po imperium które mimo młodego wieku udało mu się stworzyć. Poznają się podczas wywiadu na który Anastasia trafia w zastępstwie za chorą przyjaciółkę, jaj brak przygotowania i profesjonalizmu, a także niezdarność dają o sobie znać sprawiając , że ląduje na kolanach przed Greyem.
Ten moment staje się swoistym początkiem końca, jej dziewictwa, jego panowania nad własnym sercem i emocjami, kolejne tomy sprzedają się jak świeże bułeczki.
Nikogo nie powinno więc dziwić, że pomysł ekranizacji jest już na etapie końcowym. Fanów E.L.James z dnia na dzień przybywa.
Panowie strzeżcie się, gdyż te z niewiast które zostaną oczarowane przez Szarego, poszukiwać mogą cech podobnych w realnych mężczyznach. I tak „pięćdziesiąt odcieni szarości” przenika do naszego świata, sprawiając że kobiety pragną mężczyzn pewnych siebie, skrywających tajemnicę, a zarazem umiejących kochać po grobową deskę.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)