Jedną z podstawowych zasad ekonomii sformułował noblista Milton Friedman. Stwierdził on że istnieją cztery sposoby wydawania pieniędzy i najefektywniej wydajemy pierwszym sposobem czyli własne pieniądze na swoje potrzeby, a najmniej efektywnie wydajemy czwartym sposobem czyli pieniądze cudze np. publiczne na potrzeby cudze. Dokładny opis tej zasady można znaleźć np. tu: http://www.reagan.org.pl/artykul/milton-friedman-a-zamowienia-publiczne Zasada ta jest oczywista żeby nie powiedzieć banalna.
Zgodnie z tą zasadą najlepszym pakietem stymulacyjnym dla gospodarki jest po prostu obniżenie podatków bo ludzie pierwszym sposobem efektywniej od rządu wydają pieniądze, które zostaną im w kieszeniach po zapłaceniu mniejszego podatku.
Warunkiem kandydowania na posła lub szefa władzy wykonawczej powinno być zdanie egzaminu z podstawowych zasad ekonomii - aby politycy nie robili szkolnych błędów w polityce ekonomicznej.
Okazuje się że nawet rządy czołowych krajów świata takich jak USA, Japonia, Niemcy robią szkolne błędy i stymulują gospodarkę czwartym sposobem wydając publiczne pieniądze na cele wybrane według niejasnych kryteriów. Czy w tych rządach siedzą ignoranci, czy może branże, które mają dostawać wsparcie z publicznej kasy, dają politykom łapówki? Gdyby były egzaminy dla polityków sprawa była by dla prokuratorów i sądów jasna.
Bacz


Komentarze
Pokaż komentarze (3)