Zmasowany atak Ukrainy na Krym. Uderzenie w strategiczne cele
Według informacji ukraińskiego dowództwa, w nocy z 15 na 16 kwietnia przeprowadzono szeroko zakrojoną operację wojskową wymierzoną w rosyjskie siły okupujące Krym. Na celowniku znalazły się strategiczne obiekty, takie jak system obrony przeciwlotniczej Pancyr, dwie bazy systemów rakietowych Iskander, dwa składy paliwa oraz magazyn amunicji należący do Floty Czarnomorskiej.
Atak miał charakter precyzyjny i był wymierzony w infrastrukturę kluczową dla prowadzenia działań wojennych przez Rosję.
Iskander - jedna z najgroźniejszych broni Rosji
Systemy Iskander to krótkiego zasięgu pociski balistyczne, które stanowią poważne wyzwanie dla ukraińskiej obrony.
Najważniejszy wariant – Iskander-M:
- ma zasięg do ok. 415–500 km
- osiąga prędkość nawet 6–7 Machów
- może przenosić zarówno konwencjonalne, jak i nuklearne głowice
- potrafi manewrować w locie, utrudniając przechwycenie
Zdolność unikania systemów obronnych sprawia, że Iskandery są jednym z najtrudniejszych celów dla Ukrainy. Kijów może je zwalczać głównie dzięki systemom Patriot, których nadal brakuje w wystarczającej liczbie.
Rosyjskie ataki na Ukrainę. Trump: "To okropne”
Atak ukraiński na Krym nastąpił po tym, jak w nocy ze środy na czwartek Rosja przeprowadziła zmasowany ostrzał Ukrainy, wykorzystując 44 rakiety i aż 659 dronów. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zdołała zestrzelić większość celów, jednak część z nich trafiła w infrastrukturę w 26 lokalizacjach. Zginęło co najmniej 18 osób, a 117 zostało rannych.
Do sytuacji odniósł się Donald Trump. - Myślę, że to okropne - powiedział, komentując rosyjskie bombardowania. - Chciałbym, żeby (Rosja i Ukraina) się dogadały, bo ginie wielu ludzi – dodał. Trump zaznaczył także, że rozmowy w sprawie konfliktu „posuwają się naprzód”.
Fot. Rakieta Iskander w arsenale wojskowym Rosji/Wikipedia
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (14)