Pod koniec marca Polskie Stronnictwo Ludowe złożyło projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych. To rozwiązanie zbliżone do inicjatywy prezydenta Karol Nawrocki, określanej jako "polski SAFE 0 procent”. Celem projektu jest finansowanie inwestycji w obronność bez zwiększania zadłużenia państwa. Środki miałyby pochodzić m.in. z rezerw, w tym zysków generowanych przez Narodowy Bank Polski.

Morawiecki: zagłosujemy "za"
Podczas debaty na Europejskim Forum Rolniczym 2026 Mateusz Morawiecki jasno zadeklarował poparcie dla propozycji PSL. – Nawet jeżeli część waszej koalicji będzie przeciw, to my zagłosujemy za tym projektem – zwrócił się do ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Były premier podkreślił, że chodzi o wykorzystanie zgromadzonych środków, a nie "ukrytych pieniędzy”. – To środki wypracowane przez gospodarkę, które można wykorzystać bez podnoszenia długu publicznego – zaznaczył. Jedną z najważniejszych różnic między projektami PSL a głowy państwa jest to, że to rząd nadawałby kierunek wydatkom na zbrojenia, choć w nowych instytucjach pojawiliby się przedstawiciele prezydenta i koalicji.

Rząd odrzuca projekt prezydenta i NBP, a także PSL
Projekt PSL spotkał się jednak z krytyką ekspertów sejmowych. Zarówno Biuro Legislacyjne, jak i Biuro Ekspertyz i Ocen Skutków Regulacji wskazują, że propozycje dotyczące gwarancji finansowych państwa powinny mieć formę projektu rządowego, a nie poselskiego - podał Onet.
Sceptyczne stanowisko wobec inicjatywy ma również prezentować premier Donald Tusk, który twierdził, że NBP nie ma "żadnych zysków", a SAFE 0 proc. oznacza "0 złotych na armię".
Mimo to szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że prace nad ustawą powinny ruszyć po świętach wielkanocnych, a ewentualne poprawki mogą zostać wprowadzone na etapie komisji.
Fot. Władysław Kosiniak-Kamysz/Mateusz Morawiecki/Salon24/PAP
Red.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)