Ja nie będę głosował w wyborach radnych gdyż nie chcę brać udziału w oszustwie. Nawet jeśli poparł bym zacnego człowieka z jakiegoś ugrupowania wzbudzającego zaufanie, które chce działać dla dobra wspólnego, to oni i tak będą przegłosowani w radzie miasta przez koalicję różnych grup interesów, bo interesy partykularne w mafiokracji* z zasady wygrywają z interesem wspólnym.
Zresztą, przede wszystkim nie znam takiego człowieka z takiego ugrupowania, któremu mógł bym zaufać więc nawet nie mam pokusy wzięcia udziału w tej nieuczciwej loterii.
Wybory w ordynacji proporcjonalnej są loterią z trzech względów.
1. Mafie polityczne nie ujawniają swoich ciemnych interesów które tak naprawdę chcą załatwić, głoszą podobające się hasła aby złapać głosy, a potem i tak kradną co sobie zaplanowały.
2. Różne ciemne siły wstawiają do mafij politycznych swoich agentów i w ten sposób kontrolują je niejawnie często bez wiedzy i zgody szeregowych członków mafii politycznej, czasami mafiokratą zostaje agent, czasami agenci tworzą siatki działające na niższych szczeblach mafii politycznej np. na szczeblu samorządowym.
3. Ordynacja proporcjonalna powoduje że oddanie głosu na człowieka do którego uczciwości ma się pełne zaufanie da mandat osobie której nie chcielibyśmy tego mandatu dać.
W wyborach radnych będę głosował dopiero gdy będą uczciwe, demokratyczne, w jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW).
W uczciwych wyborach bezpośrednich na prezydenta miasta mogę z czystym sumieniem oddać głos na najlepszego.
Bacz


Komentarze
Pokaż komentarze (3)