Władza demoralizuje a władza absolutna demoralizuje absolutnie. Monteskiuszowskim zabezpieczeniem przed złymi władzami jest trójpodział władz.
W Polsce mamy władze skorumpowane systemowo bo premier czyli władza wykonawcza jest powoływany i odwoływany przez Sejm czyli władzę prawodawczą, mało tego władza wykonawcza poprzez liczne inicjatywy ustawodawcze de facto kieruje ustanawianiem prawa. W rezultacie szef mafii politycznej, która wygrała wybory wybiera premiera (najczęściej siebie), sam wybiera kierunki i zakres zadań dla rządu, a na końcu sam siebie z wykonania tych zadań rozlicza.
Jeśli chcemy aby władze w Polsce działały dobrze, aby przywódcy sejmu i szeregowi posłowie skupili się na określaniu ogólnego kształtu polityki państwa a nie kombinowali jak wskoczyć na atrakcyjną posadę w rządzie, jeśli chcemy aby rząd zajął się jak najlepszym wykonywaniem ustaw korzystnych dla obywateli (a niekoniecznie łatwych do wykonania dla władzy wykonawczej) powinniśmy wybierać premiera w wyborach bezpośrednich, a posłowie i senatorowie powinni mieć zakaz zajmowania stanowisk we władzy wykonawczej.
Bacz


Komentarze
Pokaż komentarze (9)