W porannej audycji radia TokFM zarzucono euoposłowi Jackowi Kurskiemu że nagminnie łamie ograniczenia prędkości a przyłapany tłumaczy się że spieszy się na ważne spotkanie i nie płaci mandatów . Do radia zadzwonił sam zainteresowany i przede wszystkim oburzał się bo prawda jest taka że zawsze bez zastrzerzeń płaci mandaty, a nawet jak zostanie rozpoznany przez policjanta jako osoba chroniona immunitetem i w związku z tym mandat nie zostanie wystawiony, poseł dobrowolnie wpłaca na cel charytatywny kwotę w wysokości mandatu którego uniknął. Poseł zadeklarował że zainteresowanym może okazać dowody kilkunastu wpłat.
A ja się pytam europosła: co z punktami? Czy zwykły obywatel który by przekraczał przepisy podobnie jak pan nie stracił by przypadkiem prawa jazdy?
Bacz


Komentarze
Pokaż komentarze (9)