W wysoko rozwiniętej gospodarce problemem dawno już nie jest przeciętny poziom konsumpcji, wszystkie podstawowe potrzeby dużej większości ludzi są już zaspokojone, wielu z nich skupia się w tej sytuacji na zdobywaniu dóbr luksusowych, pojawia się wyścig szczurów, pracoholizm. Ci co więcej pracują zwykle pracują lepiej inwestują w siebie i swoje własne firmy, zdobywają duże części rynku z którego siłą rzeczy wypadają przegrani: ci co pracują normalnie lub mało, są słabsi np. z powodu wieku, niepełnosprawności itd., nie biorą udziału w wyścigu szczurów. Zwolnienia, bankructwa oznaczają wzrost bezrobocia.
Z drugiej strony pojawia się marnotrawstwo, demoralizacja bo rodzice dużo pracujący dają materialnie bardzo dużo dzieciom, czasami innym członkom rodziny, bo sami nie mają czasu na konsumpcję, ale też nie mają czasu na przebywanie z dziećmi, wychowywanie ich, zaspokajanie ich potrzeb emocjonalnych.
Podatek progresywny można tak ustawić że ludzie o małych dochodach w ogóle go nie płacą, co pomaga im utrzymać się na rynku, a tych którzy dobrze zarabiają zniechęca do pracoholizmu co daje szereg korzyści społecznych.
Pisałem już na temat podatku progresywnego tu: http://bacz.salon24.pl/245312,podatek-progresywny-przeciw-bezrobociu
Bacz


Komentarze
Pokaż komentarze (7)