1 obserwujący
15 notek
21k odsłon
  527   1

Polska Biało Czerwoni. Kierunek Katar, na który dzisiaj nie narzekamy.

Bernard Łach
Bernard Łach
POLSKA BIAŁO CZERWONI. BRAWO PANOWIE. ŚWIETNA ROBOTA. KAPITALNA DRUGA POŁOWA. KAŻDY DOŁOŻYŁ SWOJĄ WŁASNĄ CEGIEŁKĘ. LEWANDOWSKI, ZIELIŃSKI, KRYCHOWIAK, SZCZĘSNY, SZYMAŃSKI, ZIELIŃSKI, GLIK, CASH, BERESZYŃSKI, MODER, BEDNAREK, GÓRALSKI I CAŁA DRUŻYNA. . DZIĘKUJEMY. W TAK TRUDNYM CZASIE Z DEDYKACJĄ DLA UKRAINY I POKOJU NA ŚWIECIE.

POLSKA BIAŁO CZERWONI. BRAWO PANOWIE. ŚWIETNA ROBOTA. KAPITALNA DRUGA POŁOWA. KAŻDY DOŁOŻYŁ SWOJĄ WŁASNĄ CEGIEŁKĘ. LEWANDOWSKI, ZIELIŃSKI, KRYCHOWIAK, SZCZĘSNY, SZYMAŃSKI, ZIELIŃSKI, GLIK, CASH, BERESZYŃSKI, MODER, BEDNAREK, GÓRALSKI I CAŁA DRUŻYNA. . DZIĘKUJEMY. W TAK TRUDNYM CZASIE Z DEDYKACJĄ DLA UKRAINY I POKOJU NA ŚWIECIE.

O mały włos nie gralibyśmy tego meczu. Przecież FIFA, która kontraktem finansowym siedziała w kieszeni Gazpromu czyli pośrednio Putina wahała się długo co z tą sytuacja zrobić. A Polacy zachowali się jak trzeba. Stanęli murem po stronie skrzywdzonej Ukrainy rezygnując z meczu z piłkarzami agresora. To nasza reprezentacja jako pierwsza dała tak silny sygnał na cały świat, że z wrogiem trzeba również walczyć przez sankcje sportowe. I może w ten sposób spłynęła Łaska z Nieba dla naszych ?

Graliśmy z Szwedami w drugiej połowie jak natchnieni. Zaczął Krychowiak, który dopiero pojawił się na boisku po przerwie. Umiejętnie zastawił piłkę w polu karnym i został sfaulowany. Lewy w swoim bayernowskim stylu, z nabiegiem i lekkim zatrzymaniem zwiódł bramkarza gości i pewnie ulokował piłkę w siatce z rzutu karnego. Potem Szwedzi zaczęli mocniej nacierać, ale po 60 minucie widać było, że są wolniejsi (trzy dni wcześniej toczyli ciężki bój z Czechami łącznie z dogrywką, więc nie byli na maksa zregenerowani). Błąd stopera wykorzystuje Zielu, który wreszcie w ważnym meczu objawia swój talent. Przechwytuje piłkę i pędzi sam na sam z Olsenem nie dając mu żadnych szans. 2-0 i „kocioł czarownic” wybuchł ogromną radością. Niemal przypomniał nam się wszystkim mecz z Niemcami z 2014 roku, kiedy na początku eliminacji pokonaliśmy wtedy świeżych Mistrzów Świata 2-0. Drugą bramkę strzelił wtedy Mila, ale to Lewy podobnie jak wczoraj Zielu wyłuskał piłkę Niemcom i świetnie asystował.

A nasza reprezentacja miała poważnie pod górę po dezercji Soussy. Bardzo kontrowersyjny wybór Czesława Michniewicza na stanowisko trenera reprezentacji. I nie chodziło tu o warsztat trenera, który bronił się wynikami z Lecha, Zagłębia Lubin, z Reprezentacji U 21 i z pucharowej Legii. Pewnego rodzaju szokiem było to, że trener ostatniej drużyny tabeli ligowej (wtedy Legia była jesienią na szarym końcu) zostaje trenerem reprezentacji Polski. Ale wielu z nas nie zgadzało się z decyzją Cezarego Kuleszy – prezesa PZPN, bo Czesiek Michniewicz był uwikłany w korupcje i jak wszyscy dookoła powtarzają tylko status świadka koronnego uchronił go przed karą choćby podobną do kary Wdowczyka, czyli zakazu kilkuletniego wykonywania zawodu trenera. Może Michniewicz wtedy się nawrócił, postanowił, że więcej nie popełni takich kłamstw i kradzieży ? Trzeba jednak przyznać, że rozpoczął piłkarską pokutę w znakomitym stylu. Złapał jak widać świetny kontakt z szatnią, tytanicznie analizował przeciwników, podjął z sztabem trafne diagnozy w przygotowaniach do tego meczu, bardzo dobrze dobrał skład, trafił z ustawieniem, taktyką i zmianami. Otóż kluczowym moim zdaniem posunięciem było ustawienia trzech walczaków w środku pola Bielika, Modera oraz Góralskiego (z dobrym jego zastąpieniem Krychowiakiem, by nie ryzykować drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartki dla Górala. Nasi wygrali bazę rządów na boisku, a Bielik świetnie asekurował przestrzenie przed Bednarkiem i wojowniczym Glikiem, który z bólem i kontuzją na charakterze i ryzyku zdrowia dotrwał do końca meczu. Tak naprawdę ofensywa spoczęła na barkach trzech muszkieterów Lewego, Ziela i Szymańskiego. Wspierani z boków przez Beresia i Mattiego wyprowadzali zwłaszcza w drugiej połowie bardzo groźne kontry. Nie mówiąc już, że to po dwóch stałych fragmentach gry Lewy i Bielik mogli z głowy podwyższyć na 3-0. Olsen jednak świetnie bronił. W niezwykły sposób sparował także petardę Roberta przenosząc piłkę nad poprzeczką. Trzeba wspomnieć, że Szczęsny zabronił pewnie tak jak z Niemcami w 2014 roku i dał wreszcie coś ważnego naszej drużynie. A teraz kierunek Katar, przynajmniej pierwszy raz w życiu nie narzekamy na katar….


Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport