W polskim systemie prawnym osoba pokrzywdzona przez sędziego lub prokuratora nie ma statusu strony w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko nim. Nie może składać wniosków, uczestniczyć w rozprawie ani odwoływać się od decyzji.
To rażąca nierówność wobec adwokatów i radców prawnych, gdzie pokrzywdzony ma realny udział w postępowaniu dyscyplinarnym.
Cztery zawody prawnicze, a dwa różne standardy odpowiedzialności — to wymaga zmiany.
Proces dyscyplinarny powinien chronić pokrzywdzonych, nie tylko sprawców w togach. Cztery togi, dwa standardy – czas wyrównać zasady odpowiedzialności 





Komentarze
Pokaż komentarze