Nie pracuje ponad 20 lat, a dostaje ponad 20 tys. miesięcznie 9 marca 2026 roku minęło dokładnie 20 lat od chwili, gdy prokurator został zawieszony w obowiązkach. Od tego czasu nie wykonuje swojej pracy, ale wynagrodzenie nadal regularnie trafia na jego konto. I to niemałe. W lutym 2026 roku jego pensja wynosi:
19 703,99 zł netto,
24 524,16 zł brutto miesięcznie.
Dla porównania – to kwoty, które dla wielu pracujących Polaków pozostają poza zasięgiem nawet przy kilku etatach.
20 lat zawieszenia. Sprawa wciąż trwa. Zawieszenie trwa nieprzerwanie od 2006 roku i związane jest ze sprawą karną o sygnaturze II K 441/19, prowadzoną przed Sądem Rejonowym w Koszalinie. Mijają lata, a sprawa nadal nie została prawomocnie zakończona.
Co więcej – pojawiają się informacje, że prokuratura nie posiada aktualnych danych o stanie postępowania, a mimo to wynagrodzenie wciąż jest wypłacane. System płaci. Bez względu na wszystko Mechanizm jest prosty: prokurator jest zawieszony,
nie pracuje, ale nadal otrzymuje znaczną część wynagrodzenia.I tak miesiąc po miesiącu. Rok po roku. Przez ponad dwie dekady.
Bez względu na to, jak długo trwa postępowanie. Bez względu na to, czy ktoś w ogóle kontroluje jego przebieg.
Kolejny krok: stan spoczynku
Najbardziej kontrowersyjne dopiero przed nami. Już 28 maja 2027 roku prokurator będzie mógł przejść w stan spoczynku – czyli odpowiednik uprzywilejowanej emerytury. To oznacza, że: ponad 20 lat pozostawał zawieszony, przez cały ten czas pobierał wysokie wynagrodzenie, a na końcu może otrzymywać kolejne wysokie świadczenie – również z publicznych pieniędzy.
Pytania, które zadaje sobie każdy. Ta sprawa nie jest tylko historią jednej osoby. To test dla całego systemu. Bo trudno nie zapytać:
- jak to możliwe, że zawieszenie trwa ponad 20 lat?
- dlaczego postępowanie ciągnie się tak długo?
- kto za to odpowiada?
- i dlaczego podatnicy nadal za to płacą?
- 20 lat. I dalej nic się nie zmienia
Dla wielu ludzi to symbol systemu, który nie działa tak, jak powinien. Bo gdy jedni codziennie pracują i liczą każdy grosz, inni przez lata otrzymują dziesiątki tysięcy złotych – bez wykonywania obowiązków.
20 lat minęło.
I wszystko wskazuje na to, że rachunek nadal będzie płacony.
Co dalej? Jest propozycja zmian
Ta sprawa budzi ogromne emocje - i trudno się dziwić. Ponad 20 lat zawieszenia, brak rozstrzygnięcia i stałe wynagrodzenie z publicznych pieniędzy to sytuacja, która dla wielu osób jest po prostu nie do zaakceptowania.
Dlatego każdy, kogo bulwersuje ten przypadek, powinien zainteresować się propozycjami zmian systemowych. Jedną z nich jest projekt autorstwa Barbary Heleny Bączkowskiej - „Jak ukrócić bezprawie”, dostępny w Internecie.
Projekt ten dotyka problemu odpowiedzialności instytucji państwowych i pokazuje możliwe kierunki reform, które mogłyby zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości. Bo pytanie nie brzmi już tylko „jak to możliwe?”, ale:
- co zrobić, żeby nigdy więcej do tego nie doszło?
Z danych uzyskanych w trybie dostępu do informacji publicznej wynika, że łączna kwota wypłat wynosi blisko 3 mln zł z budżetu państwa. A to przecież jeszcze nie koniec tej historii.
Pieniądze, które wciąż płyną
Z udostępnionej informacji publicznej wynika jasno: od 2007 roku do lutego 2026 roku wypłacono łącznie miliony złotych. W tabeli znajdują się również dodatkowe świadczenia, w tym nagrody jubileuszowe sięgające blisko 100 tysięcy złotych.
To jednak nie jest pełny obraz. W zestawieniu brakuje wynagrodzenia z pierwszego okresu zawieszenia - wszak od 9 marca 2006 roku do 10 stycznia 2007 roku — kiedy wypłacano 100% pensji. Po doliczeniu tego okresu, całkowita kwota wynagrodzeń sięga blisko 3 milionów złotych. Blisko 3 miliony złotych z publicznych pieniędzy. Za ponad 20 lat bez wykonywania pracy.
I co dalej?
To już nie jest tylko jedna sprawa. To pytanie o to, czy państwo działa tak, jak powinno. Bo jeśli system pozwala na:
- wieloletnie zawieszenia bez końca,
- brak kontroli nad postępowaniami,
- wypłaty liczone w milionach złotych bez pracy,
- to problem nie dotyczy jednej osoby — tylko całego mechanizmu.
Jest propozycja zmian
Dlatego każdy, kogo bulwersuje ta sytuacja, powinien zainteresować się konkretnymi rozwiązaniami.
Jednym z nich jest mój projekt Barbary Heleny Bączkowskiej – „Jak ukrócić bezprawie”, dostępny publicznie w Internecie.
Projekt ten zakłada m.in.:
- realną odpowiedzialność instytucji za przewlekłość postępowań,
- ograniczenie wieloletnich zawieszeń,
- mechanizmy kontroli wypłat z publicznych pieniędzy.
- To nie jest tylko opis problemu. To próba jego rozwiązania.
- LINK https://ncmapl.com/projekt-naprawy-polskiego-wymiaru-sprawiedliwosci/
Czas na reakcję
Największe pytanie brzmi dziś nie „jak do tego doszło?”, ale: dlaczego nikt z decydentów wciąż tego nie zmienił?
Bo jeśli przez 20 lat można wypłacić blisko 3 miliony złotych bez pracy, to bez zmian - takie historie będą się powtarzać.
Masz dość takich historii?
Udostępnij. Niech zobaczą to ci, którzy mogą zmienić prawo. Tutaj warto podkreślić, że człowiek nie pracuje tyle lat i z okresu niepracowania nalicza mu się nagrody jubileuszowe, co już w ogóle jest jakimś kuriozum. Nie pracuje 20 lat i naliczono mu z tego tytułu niepracowania nagrody jubileuszowe, przy czym przy do nabycia tych trzech nagród w latach 2013, 2019 i 2023 nabył prawo na skutek niepracowania, gdyż na nagrodę, którą otrzymał w 2008 roku jubileuszową, już nie pracując, częściowo pracował.
Nagrody za… niepracowanie
Na tym jednak nie koniec. Z udostępnionych danych wynika, że w okresie zawieszenia wypłacano nie tylko wynagrodzenie, ale również nagrody jubileuszowe — świadczenia, które co do zasady przysługują za wieloletnią pracę. W tym przypadku sytuacja jest jednak wyjątkowa. Prokurator od ponad 20 lat nie wykonuje obowiązków służbowych, a mimo to:
- w 2008 roku otrzymał nagrodę jubileuszową (częściowo jeszcze za okres wcześniejszej pracy),
kolejne nagrody przyznano w latach:
- 2013,
- 2019,
- 2023.
Co to oznacza w praktyce? Że prawo do tych świadczeń było naliczane także za okres, w którym nie świadczył pracy. Innymi słowy:
lata zawieszenia zostały potraktowane jak lata pracy. Absurd, który trudno wytłumaczyć
Efekt?
Osoba, która od dwóch dekad nie pracuje, nie tylko otrzymuje wynagrodzenie, ale również nabywa kolejne uprawnienia pracownicze — tak, jakby normalnie wykonywała swoje obowiązki. Dla wielu osób to już nie tylko kontrowersja. To przykład systemu, który całkowicie traci kontakt z poczuciem sprawiedliwości.
Ponad rok temu
Ponad rok temu opublikowałam artykuł na swoim blogu i w innych mediach społecznościowych o tej sprawi https://www.salon24.pl/u/bhb/1417724,prokurator-na-urlopie-zycia-blisko-19-lat-nie-pracuje-zgarnia-miliony-a-ty-liczysz-kazdy-grosz-na-chleb .Jedyne co się zmieniło to konto zawieszonego. Politycy i posłowie milczą. Ty nie milcz, bo to Twoje pieniądze i Twoi posłowie. Wybrałeś to wymagaj.
Poniżej informacja publiczna
Na załączonym zdjęciu z informacji publicznej (dane zakryte) jest informacja publiczna (2007–2026) + trzeba doliczyć brakujący okres 2006–2007 , gdy to zawieszony od 9 marca 2006 r otrzymywał także wynagrodzenie nie pracując (100% wynagrodzenia)



Komentarze
Pokaż komentarze (2)