Dnia 13 -tego września 2018r (czwartek), odbędzie się apelacja oskarżycielki posiłkowej, z uwagi na wydanie zbyt łagodnego wyroku (nieskazującego) wobec wykonującej zawód zaufania publicznego i korzystający z ochrony dla funkcjonariusza publicznego, w tym bez rozprawy przez Sąd Rejonowy w Toruniu.
Brak wyroku skazującego pozwala na dalsze wykonywanie zawodu zaufania publicznego korzystającego z ochrony finkcjonariusza publicznego. Czy po fałszerstwie taka osoba powinna dalej wykonywac zawód zaufania publicznego skoro te zaufanie zawiodła?
Rozprawa apelacyjna w Sądzie Okręgowym w Toruniu dotyczy dokonanego fałszerstwa w 2011 roku i następnie poświadczenia nieprawdy na potrzeby Sądu Rejonowego w Toruniu w sprawie błahej, bo o nieprzyjety mandat 50zł od Straży Miejskiej. Z czego wynika tak łagodny wyrok wobec fałszerstwa na potrzeby sądu? Dlaczego po tylu latach?
W 2012r w sprawie nieprzyjetego mandatu zapadł wyrok uniewinniający - obecną oskarżycielkę posiłkową. Fałszerstwo miało pozostać bezkarne na lata. Sąd wiedząc o fałszerstwie nie domagał się na podstawie art. 304 kpk z urzędu ukarania sprawcy, czy też naprawienia szkody w postaci przywrócenia sfałszowanego domumentu do stanu pierwotnego przed fałszerstwen.
Fałszerstwo na potrzeby sądu bez wyroku skazującego? Czy tak być powinno? Przyjdż zobacz.




Komentarze
Pokaż komentarze