Pokrzywdzona w 2001r, czyli ponad 17 lat temu, poznała obecnie oskarżoną, wykonująca zawód zaufania publicznego. Po 10 latach doszło do złamania zaufania. Pokrzywdzona przekazała sprawę prokuraturze, gdyż za czyn karalny dokonany przez osobę zaufania publicznego, nie usłyszała nawet przepraszam.
Dnia 13 września 2018r osoba korzystająca z ochrony funkcjonarisza publicznego zdecydowała się przeprosić po blisko 7 latach od fałszerstwa i poświadczenia nieprawdy, pokrzywdzoną Barbarę Helenę Bączkowską w obecności trzech sędziów i prokuratora oraz publiczności. Przeprosiny padły dopiero podczas rozprawy apelacyjnej z uwagi na grożbę wyższej kary. Sąd uwzględnił apelację oskarżycielki posiłkowej o przekazanie sprawy do sądu I instancji celem przeprowadzenia rozprawy głównej. Apelację poparł prokurator. Sprawa w toku.



Komentarze
Pokaż komentarze