0.10.2011
Wiadomości
Turecka armia rozpoczęła dziś rano kolejny etap interwencji w północnym Iraku. Celem są bazy kurdyjskich separatystów z PKK. W operacji bierze udział lotnictwo, odziały specjalne i regularne jednostki piechoty. Eskalacja interwencji jest konsekwencją wczorajszego ataku PKK w którym zginęło 24 tureckich żołnierzy. Prezydent Turcji Abdullah Gul zapowiada „dotkliwą zemstę”.
Wczorajszy zamach był atakiem na lokalne tureckie jednostki wojskowe, położone w południowo-wschodniej części kraju, wojskowe punkty kontrole i komisariaty żandarmerii w prowincji Cukurca. Separatyści przeprowadzili serię jednoczesnych ataków w dziewięciu osobnych lokalizacjach. W operacji wzięło udział około 250 bojówkarzy PKK. Ponad 20 z nich zginęło, polegli podczas odwrotu do przygranicznego rejonu irackich Gór Kandil
Przekazywane wczoraj pierwsze informacje donosiły początkowo o 21 zabitych żołnierzach, doniesienia późniejsze informowały o 26 ofiarach. Ostatecznie liczbę zabitych wojskowych ustalono na 24.Na wieść o zamachu premier Tayyip Erdogan odwołał wczoraj wizytę w Kazachstanie. Na zwołanej naprędce konferencji prasowej premier zapowiadał
Począwszy od dnia dzisiejszego uruchamiamy szeroką operację militarną przeciwko terrorystom PKK, włączając likwidacje i operacje pościgowe. (…) Wszystkie przedsięwzięte środki będą w zgodzie z normami prawa międzynarodowego (…) Nie ustaniemy na drodze reform i demokratyzacji, nie damy się zastraszyć.
Stanowisko zajął także prezydent Abdullah Gul.
Niech każdy kto nas skrzywdził pamięta, że zwrócimy krzywdę i cierpienie z nawiązką. Terroryści wkrótce doświadczą dotkliwej zemsty.
Powyższy fragment pochodzi z tekstu opublikowanego na portalu www.bliskiwschod.pl
Czytaj dalej na
http://www.bliskiwschod.pl/1319109762,0,turecki-kurdystan-nowy-stary-konflikt


Komentarze
Pokaż komentarze