bliskiwschod.pl bliskiwschod.pl
441
BLOG

Irak, krok od wojny domowej.

bliskiwschod.pl bliskiwschod.pl Polityka Obserwuj notkę 0

 Przyszłość Iraku jest naznaczona kryzysem bezpieczeństwa. Prowadzona dotychczas pod patronatem Amerykanów transformacja ponosi porażkę. W kraju panuje chaos, korupcja i samowola władzy. Działaniami rządzących kierują wąskie partykularyzmy. Koncepcja spójnego terytorialnie i ustrojowo Iraku staje się odległą mrzonką. Polityczna reprezentacja, nie odzwierciedla etnicznej i wyznaniowej różnorodności kraju. Frustracja rodzi agresję, w kraju coraz wyraźniej rysuje się konflikt. 

Ryzyko eskalacji rośnie wraz z pogłębiającym się kryzysem w ramach poróżnionej koalicji. Walka o władze, która aktualnie generuje polityczny impas może szybko przenieść się na ulice. Irak stoi w obliczu kryzysu, który jest w stanie rozniecić wojnę domową a w konsekwencji doprowadzić do rozpadu federacji.

FRAGMENT POCHODZI Z TEKSTU W CAŁOŚCI OPUBLIKOWANEGO NA:

www.bliskiwschod.pl

W zamachach 5 stycznia śmierć poniosło ponad 70 osób, 24 osoby zgięły w Bagdadzie, reszta ofiar to pielgrzymi zaatakowani w drodze do Karbalii. Atak w Bagdadzie był koordynowaną eksplozją ładunków pułapek. Większość wybuchła w szyickich częściach miasta, w tym w bastionie szyickiego radykalizmu, Sadr City. Jak do tej pory, żadna z organizacji nie przyznała się do zamachów. Drugi z ataków, który uderzył w szyickich pielgrzymów był samobójczym zamachem, do którego doszło w okolicach Nasiriji. Najbardziej prawdopodobną genezą ataków jest nasilająca się od kilku miesięcy eskalacja konfliktu sunnicko-szyickiego. Wyznaniowy konflikt jest napędzany frustracją generowaną przez gabinetowy impas. Platforma teoretycznego porozumienia jaką miał być koalicyjny rząd, coraz częściej jawi się jako przestrzeń wyznaniowego antagonizmu, którego cechą zasadniczą jest dominacja szyicka.

Narastająca frustracja.

Problemem podstawowym jest kwestia reprezentacji. Jak postrzegają problem sunnici, podział władzy nie tylko wyeliminował możliwość artykulacji ich politycznych oczekiwań, ale stał się narzędziem umacniania szyickiej supremacji. Zgodnie z ową optyką, zaaplikowana przez Amerykanów, a wykorzystana przez szyitów debasyfikacja kraju doprowadziła do politycznego upośledzenia sunnickiej mniejszości, która utraciła należną jej uprzywilejowaną niegdyś pozycję.

 

W wyniku wyborów z roku 2010 silna pozycję zdobyli szyici. ‘Sojusz Państwa Prawa’ (SPP),  złożony głównie z ‘Islamskiej Partii Dawa’, przewodniczony przez premiera Nuriego al-Malikiego był drugi w wyborczym wyścigu - 25% głosów. Kolejne szyickie ugrupowanie złożone z: ‘Islamskiej Najwyższej Rady Iraku’(Al-Madżlis al-ati al-islami al-iraki), ‘Organizacji Badr’ oraz ‘Ruchu Sadra’, reprezentujące szyickie kręgi religijne, powiązane z bojówkarzami Badr i Armią Mahdiego, przewodniczone przez Ibrahima al-Dżafariego, - ‘Narodowy Sojusz Iracki’ (NSI) uzyskało 19% głosów.

 

Wybory wygrał powołany jako ponad-wyznaniowa reprezentacja wszystkich Irakijczyków, przewodniczony przez Ajada Alawiego blok Irakija  - 26% głosów. Mimo zwycięstwa jednak, Alawiemu nie udało się obsadzić urzędu premiera, który za sprawą poparcia Sojuszu Kurdyjskiego (SK) przypadł Malikiemu. Dzięki współpracy z Malikim Sojusz Kurdyjski uzyskał szereg kluczowych stanowisk w koalicyjnym rządzie oraz wynegocjował nominację prezydencką dla swojego kandydata - Dżalala Talabaniego.

 

W efekcie zawartej jesienią 2010 umowy koalicyjnej, która objęła skupione wokół nowopostałego Sojuszu Narodowego bloki szyickie (‘Sojusz Państwa Prawa’ i ‘Narodowy Sojusz Iracki’), Irakiję oraz Sojusz Kurdyjski, blok Alawiego zdołał obsadzić swymi politykami jedynie 11 z 45 ministerstw, co dodatkowo osłabiło Irakiję.

 

W wyniku kontrowersji wokół obsadzenia urzędów zawarto dodatkowy konsensus, przewidujący utworzenie nowego organu – Narodowej Rady Spraw Strategicznych, której szefem miał zostać Alawi. Jednocześnie, zapowiedziano obsadzenie stanowiska ministerstwa obrony kandydatem ze środowiska Alawiego. Kształt porozumienia miał w założeniu zrównoważyć pozycję Malikiego. Żadne z uzgodnień nie zostało wprowadzone.

 

Słaba pozycja bloku Alawiego przełożyła się na niedostateczną reprezentację środowiska sunnickich arabów. Mimo że sam Alawi jest szyitą, to ponad-wyznaniowy charakter jego organizacji mógł być teoretycznie platformą kanalizacji oczekiwań sunnickiego elektoratu. W zdominowanym przez szyitów i Kurdów parlamencie głos arabskich sunnitów pozostał jednak praktycznie nie reprezentowany. Poza Irakijją, sunnicy arabowie nie uzyskali praktycznie żadnej znaczącej reprezentacji. Poparcie dla typowych arabskich partii sunnickich okazało się szczątkowe. Jednym z największych przegranych tych wyborów był sunnicki Iracki Front Zgody (IFZ) Tawafuq, który uzyskał jedynie 2.5% głosów. W konsekwencji zatem, jedyną znaczącą siłą reprezentującą sunnitów stała się słaba i pozbawiona kluczowych stanowisk Irakija

 

Wyniki wyborów stały się powodem rozgoryczenia i narastającej sunnickiej frustracji. W opinii wielu sunnitów dominująca pozycja Malikiego przełożyła się na autokratyczną kampanię. Resentyment eskalował w końcu grudnia 2011, kiedy to premier Maliki zdecydował się na kontrowersyjny krok pozbycia się czołowych koalicyjnych sunnickich polityków Irakiji z wiceprezydentem Tarikiem Haszemim na czele. Maliki wydał nakaz aresztowania Haszemiego, oskarżając go o dowództwo nad szwadronami śmierci, biorącymi udział w czystkach wojny domowej. Ukrywający się aktualnie w irackim Kurdystanie Haszemi, twierdzi, że dowody jego winy zostały sfabrykowane.

 

Kolejnym politykiem Irakiji, który może stracić swoją pozycję jest wicepremier Saleh al-Mutlak. 19 grudnia 2011 premier zwrócił się do parlamentu z wnioskiem o głosowanie wotum nieufności w stosunku do wicepremiera. Większość polityków Irakiji odczytała posunięcie Malikiego jako próbę pozbycia się ich czołowego reprezentanta. Sam Mutlak, szukając szerszego parlamentarnego poparcia publicznie oskarża premiera o autorytarne zapędy. Najostrzejsze słowa krytyki padły z ust Ajada Alawiego, który w transmitowanym przez iracką telewizję wystąpieniu oświadczył: „Działania premiera są podobne dyktaturze Husajna (…) Maliki stara się za wszelką cenę uciszyć opozycję, ryzykując reakcję przeciw dyktaturze.” Podobne ostrzeżenie zawarł Alawi w udzielonym dla Reutersa wywiadzie, w którym wezwał społeczność międzynarodową do „powstrzymania premiera od rozniecania wyznaniowych antagonizmów i prowokowania domowej wojny.”...

 

CZYTAJ DALEJ NA 


http://www.bliskiwschod.pl/1325805167,0,irak-krok-od-wojny-domowej

     

 

 

BLISKIWSCHOD.PL Jest niezależnym źródłem informacji dotyczącej szeroko rozumianej problematyki społeczno-politycznej współczesnego Bliskiego Wschodu. Publikacje są tekstami autorskimi opartymi o autorytet uznanych źródeł krajowych, europejskich jak i arabskich. Nasi autorzy to profesjonaliści z dziedziny orientalistyki, kulturoznawstwa, religioznawstwa, stosunków międzynarodowych, politologii i historii. Naszym celem jest popularyzacja profesjonalnej, rzetelnej informacji oraz wymiana doświadczeń. Jesteśmy niezależni i apolityczni, nie jesteśmy afiliowani przy żadnej instytucji. Jesteśmy otwarci na dyskusję, szanujemy i doceniamy różnice zdań i światopoglądów. Chcemy by proponowane publikacje stały się źródłem informacji, przyczynkiem do dyskusji i platformą wymiany tak bardzo dziś potrzebnej wiedzy. Pomimo nazwy, portal nie ogranicza obszaru swych zainteresowań jedynie do tradycyjnie pojmowanego obszaru Bliskiego Wschodu obejmującego historyczne terytoria: Lewantu, Mezopotamii, Anatolii, Arabii oraz Egiptu; ale również, terytoria Azji Środkowej (z naciskiem na Iran i Afganistan) oraz Maghrebu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka