11 obserwujących
33 notki
86k odsłon
  3917   0

Co widać na zdjęciach dr L cz.6 końcówka skrzydła 2

Rys. 6.1 Dziwna rdza i inne szczegóły zdradzające wybuch i sposób oderwania końcówki skrzydła.
Rys. 6.1 Dziwna rdza i inne szczegóły zdradzające wybuch i sposób oderwania końcówki skrzydła.

Dziś będzie prawie wszystko: elementy maskirowki- inscenizacji ,wybuchy i trochę zagadek.Po kolei. W poprzedniej części udało się pokazać ,że:

1.Ślady „ drzewa wbite w przekrój skrzydła” wykonane są z trocin przyklejonych ropą czy olejem

2.Brak jakichkolwiek oznak przecięcia skrzydła brzozą

Rodzą się pytania w jaki sposób końcówka skrzydła oddzieliła się od reszty. Gdzieś to musi być zapisane w prezentowanych przez dr Laska przekrojach.

Na tym zdjęciu z trocinami ( rys.5.1) widać niewielką część przedniego dźwigara. Widoczny  fragment przekroju nie pozostawia złudzeń. Nie ma tam śladów zginania w płaszczyźnie skrzydła jakie musiały by być przy niszczeniu brzozą. Nie ma też śladów obcinania szlifierką. Dźwigar mógł zostać zniszczony poprzez złamanie momentem gnącym występującym przy normalnej pracy skrzydła.

Popatrzmy rys.6.1na fragment zdjęcia dr Laska zatytułowanego:

Zbliżenie miejsca oderwania końcówki lewego skrzydła. Górna strzałka wskazuje narożnik drugiego od końca segmentu slotu, noszący ślady otarcia się o brzozę, dolna strzałka wskazuje przewody zerwane i zgięte w zderzeniu z pniem drzewa.

 

 

 

Rys. 6.1 Dziwna rdza i inne szczegóły zdradzające wybuch i sposób oderwania końcówki skrzydła.

Widać tam trochę więcej przełomu dźwigara. Nie ma wątpliwości pojawia się charakterystyczny esowaty kształt zdradzający przełamanie dźwigara momentem działającym w płaszczyźnie prostopadłej do powierzchni skrzydła. Popatrzmy jak odrywały się powłoki. Dolna powłoka skrzydła czyli górna na zdjęciu jest rozerwana ( prawie wszędzie) Natomiast niewielki fragment górnej powłoki skrzydła ( na dole zdjęcia) a raczej jej podłużnego wzmocnienia nosi ślady przełamania. Wszystko jasne najpierw rozerwała się górna powłoka skrzydła, przełamały dźwigary i na koniec złamana została górna powierzchnia wszystko z godnie z działaniem sił aerodynamicznych w powietrzu. No dobrze ale przecież skrzydła nie pękają przy normalnym podejściu do lądowania. Jeżeli już to w trakcie jakiejś zabójczej pętli i raczej nie w tym miejscu. Chyba ,że ktoś osłabił wszystkie dźwigary w przekroju odpalając ładunki wybuchowe. Popatrzmy czy zostały ślady wybuchów ,ano zostały.

1. W lewym górnym rogu („Gazy powybuchowe tu znalazły ujście) widzimy fragment blachy poszycia wybrzuszony dużym ciśnieniem wewnętrznym co doprowadziło do zerwania nitu.

2.Obok znajduje się „ząbek powybuchowy”. Powłoka uległa miejscowemu rozerwaniu ,a wychodzące gazy powybuchowe silnie odgięły o ponad 90 stopni jej fragment w kształcie ząbka.

3. Na ząbku widoczne są ślady zmywania osmaleń w postaci charakterystycznych maz.

4.Na dole zdjęcia pojawia się charakterystyczny obszar jakby silnie zardzewiały tyle ,że duraluminium nie rdzewieje!!!

5. Przewody elektryczne wyglądają na normalnie zerwane na końcówkach bez śladów oddziaływania wysokiej temperatury ale wpatrując się w stan izolacji na powiększonym zdjęciu możemy dostrzec dziwne plamy im bliżej schowanego w cieniu przekroju dźwigara tym jest ich więcej.

 

 

Rys. 6.2 przekrój końcówki skrzydła zdemolowany wybuchem

 

Popatrzmy na kolejne zdjęcie w zbiorach dr Laska zatytułowane

„Miejsce przecięcia lewego skrzydła. Widoczna krawędź rozdarcia, poszarpana w sposób charakterystyczny dla rozerwania blach w zderzeniu z przeszkodą.”

Doprawdy tytuł jest mocno prowokujący i powiedziałbym wyjątkowo bezwstydny. Fragment tego zdjęcia pokazuje na rys 6.2. Które niby elementy mają wskazywać na kontakt i przecięcie przez brzozę.? Pan dr Lasek pokazuje na swoich stronach również zdjęcie po innym wypadku lotniczym jakiejś małej jednostki. Tam na połowie fragmentów widać wyraźnie że jakieś siły ciągnęły rozerwane blachy od przodu do tyłu co uwiarygodnia rozcinanie drzewem Żadnych takich śladów tutaj niema. Zamiast tego widzimy parę naprawdę bardzo dziwnych rzeczy.  Zaznaczyłem 11 szczegółów wartych dokładnego przyjrzenia się.

Opis szczegółów:

1 i 2 miejsca oderwania blach poszycia pod wpływem ciśnienia wewnętrznego gazów powybuchowych.

3. Na tym zdjęciu widać ,że grzebień na górnej stronie końcówki jest prawie niezdeformowany przynajmniej z przodu. Zagadką jest dlaczego na następnych zdjęciach dr Laska końcówki skrzydła leżącej na płycie lotniska ten grzebień jest spłaszczony jakby sklepany.

4. Na dużym płatku powybuchowym w okolicach środkowego dźwigara widać ząbek powybuchowy znaczące zgięcie powłoki ( ponad 90 stopni) wymuszone wypływającymi gazami wybuchowymi z małego początkowo otworu.

5. Następny płatek powybuchowy w okolicach tylnego dźwigara. ( Sądząc po wielkości płatków największy ładunek był umieszczony przy środkowym dźwigarze.

6. Pogięta blacha lotki na następnych zdjęciach będzie już wyklepana.

Lubię to! Skomentuj40 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale