2 obserwujących
29 notek
30k odsłon
114 odsłon

Sensacyjne szczegóły przekrętów w "konkursie na... Kurskiego"(oraz prokuraturze i sądzie)!

Pinokio Jacek (mianowany przez... Placka!)
Pinokio Jacek (mianowany przez... Placka!)
Wykop Skomentuj1

Poniżej wklejam – dla zainteresowanych Czytelników – dwie audycje (rozmowy ze mną), poświęcone żałosnej kondycji TVP, pod rządami J. Kurskiego.  A także - kulisom oszustw, popełnionych podczas ogłoszonego „konkursu na… Kurskiego”. Wreszcie - co bardzo ważne – przedstawiam w nich przekręty w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie oraz Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, które bezspornie kompromitują (w świetle zebranych, niepodważalnych dowodów) stan prawa i sprawiedliwości, pod rządami… Prawa i Sprawiedliwości!

Przypomnę, że operetkowa Rada Mediów Narodowych (bo nieumocowana w konstytucji) została powołana spec-ustawą w jednym wyłącznie celu: aby – obchodząc obowiązujące prawo – zmienić (zgodnie z wolą „naczelnika” i „szeregowego” posła J. Kaczyńskiego) kierownictwo TVP i powołać nań Jacka Kurskiego, co wykonano w styczniu 2016 r. Już w sierpniu 2016 r., w następstwie nieudanej próby odwołania Kurskiego (którą Rada Mediów Narodowych musiała „odszczekać”, na żądanie „naczelnika państwa”) ogłoszono – dla zachowania pozorów (czyli - uniknięcia kompromitacji) – „konkurs” na stanowisko Prezesa TVP . [Ów „konkurs” internauci od razu trafnie nazwali „konkursem na… Kurskiego”.]

Oferty do owego „konkursu” złożyło legalnie około 25 osób; za wyjątkiem samego „faworyta”, J. Kurskiego, który… „nie zdążył”! Został więc – na rozkaz „szeregowego posła” – nielegalnie dopuszczony do „konkursu” i powołany na prezesa TVP nielegalnie!

O tych przestępstwach w „konkursie” opowiedziałem w pierwszej z poniższych audycji; w drugiej jej części, od ok. 41 minuty. [Druga audycja jest tylko uzupełnieniem niektórych szczegółów i można ją pominąć.]

W tym miejscu od razu dodam – wybiegając nieco w przyszłość - że w związku z następującymi okolicznościami:
1.    Wielokrotnym (przez prawie 3 lata) łamaniem prawa przez prok. Monikę Harasim („funkcjonariuszkę” PiS-u, zatrudnioną w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie) i na koniec - umorzeniem tego śledztwa (mimo zebrania bezspornych dowodów);
2.    Oddaleniem mojego zażalenia – bez mojego udziału w sprawie (a nawet – powiadomienia mnie o terminie rozprawy); więc – niejawnie, czyli: z rażącym pogwałceniem Art. 45 ust. 1. Konstytucji RP - przez SR dla Warszawy-Śródmieścia (pod wodzą nowego, „słusznego” Prezesa SR, Macieja Mitery; członka prezydium nowej Krajowej Rady Sądownictwa i jej rzecznika), w osobie orzekającego SSR Marka Krysztofiuka (wyznaczonego przez nowego Prezesa SR; pomimo, że wylosowano także innych sędziów, z jedynego właściwego - dla sprawy - II Wydziału Karnego), choć orzekającego w... innym wydziale (V Wydziale Karnym SR, którego jest też przewodniczącym i który w ogóle nie zajmuje się takimi sprawami; ale orzeka w nim także – po koleżeńsku - sam Prezes SR M. Mitera),
tajemnica śledztwa już mnie nie obowiązuje, w związku z czym PiS nie może – niestety - wsadzić mnie do „pudła”, za ujawnianie zebranych dowodów!
 
Z powyższych względów w nieodległym czasie (tj.: najbardziej adekwatnym, czyli podczas… kampanii wyborczej PiS) ujawnię te dowody opinii publicznej! W tym zwłaszcza: nagranie z monitoringu w Biurze Podawczym Sejmu, pokazujące stemplowanie pustych kopert z nieistniejącą „ofertą” Kurskiego, półgodzinny „cyrk” z kompletowaniem donoszonych dokumentów; a wreszcie: jak – i o której godzinie - Kurski tę „ofertę” złożył, przy okazji próbując podrobić poświadczenie (za zgodność z oryginałem) na doniesionym – długo po czasie – faksie (po czym uczynił to - za niego – jeden z jego „asystentów”) etc. [Sądzę, że będzie to lepszy - dla opinii publicznej - „kabaret”, niż te żałosne, „odgrzewane” kabarety, emitowane przez Kurskiego w nieustannych powtórkach!] Ujawnię także protokół zeznania świadka (urzędniczki biura podawczego), która potwierdziła, że była nakłaniana do złożenia fałszywych zeznań na policji (przez samego Naczelnika Biura Podawczego Sejmu), zmuszona – także przez owego Naczelnika - do wpisania (w raporcie komputerowym) fałszywej godziny złożenia oferty przez Kurskiego etc.  Wreszcie – protokół fałszywych zeznań samego Kurskiego, w prokuraturze!





Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale