Bardzo mnie cieszy wyciszenie na linii premier-prezydent. Tym bardziej że sam nawoływałem do kompromisu wokół problemu kryzysu i kwestii przystąpienia do strefy euro. Deklaracja elastyczności premiera z jednej strony i deklaracja o wstrzymaniu wyjazdu prezydenta na brukselski szczyt z drugiej dają nadzieję nie na wspólną strategię ośrodków władzy wobec szalejącego wokół pandemonium ale na istnienie determinacji szukania punktów wspólnych na pewno. I nawet rytualne zaklęcia Kamińskiego czu Bugaja pt. oczywiście to nie prezydent ustąpił, tyleż zabawne co nieprawdziwe nie psuja mi tej radości.
Oczywiście jak to mówią nie ma róży bez ognia. Skoro jeden z Braci wykazuje się otwarciem na kompromis drugi musi zapewniać o swojej nieugietości, stary numer i nadto czytelny:)

Inne tematy w dziale Polityka