Ciągle jeszcze czujemy się wstrząśnięci śmiercią Polaka zadaną brudną ręką bandyty z pakistańskiego pogranicza. Jakie były wtedy żądania porywaczy? Wypuszczenie kilku więźniów? Podobno nie można było tego zrobic ze względau na zasadę niepaktowania z porywaczami.
Co innego kiedy porwany zostaje Amerykanin.
za www.dziannik.pl :
Rząd w Pakistanie tym razem się ugiął pod żądaniami talibów. Zgodził się na żądania porywaczy Amerykanina Johna Soleckiego - podała pakistańska telewizja Geo. W zamian za uwolnienie przedstawiciela wysokiego komisarza ONZ, wypuści z więzień 1109 osób.
Przy tek okazji nasuwa mi się kilka konkluzji z których żadna nie nadaje się do publicznego zacytowania...



Komentarze
Pokaż komentarze (26)