Rosyjscy technolodzy polityczni podobno wyciągneli z medialnego cmentarza niejakiego Kaszpirowskiego, sławnego onegdaj cudotwórcę, w celu odwracania uwagi rosyjskiego społeczeństwa oraz leczenia frustracji związanych ze skutkami wyjatkowo w Rosji odczuwalnego kryzysu.
My Kaszpirowskiego nie mamy. Dlatego nasi technolodzy polityczni w podobnym celu odgrzali konflikt światopoglądowy związany z in vitro oraz próbują wywołać nową ideologiczna wojnę o eutanazję. Polacy jak wiadomo, czego my politczni blogerzy jesteśmy najlepszym dowodem, narodem są rozpolitykowanym i na wszelkie tego typu prowokacje otwartym. Rozumiem, że tego typu strategia obliczona na wywołanie efektów podobnych jak swego czasu np. kastrowanie pedofilów ma po pierwsze rozwiązać ręce rządowi w sprawach gospodarczych a po drugie odwojować straty we władzy nad duszami obywateli zachwianej i przez zmianę wizerunku PiS i grę w dobrego i złego Kaczyńskiego. Moim zdaniem stretegia być może dobra na dobre czasy ale czy w obliczu wzrostu znaczenia problemów bardziej przyziemnych okaże się równie skuteczna? Nie wiem
Potrafię jednak udzielić odpowiedzi na inne pytania.
Czy pozwolę się w ten sposób manipulować? NIE
Czy partia która opowie się po stronie Kidawy-Błońskiej i Palikota będzie w jakikolwiek sposób wrażała mój światopogląd? NIE


Inne tematy w dziale Polityka