Bardzo lubię programy przyrodnicze ekwadorskiego podróżnika Wojciecha Cejrowskiego. Co tydzień w niedzielę mam dyskusję z żoną czy w czasie przeznacoznym na życie rodzinne znajdzie się okienko na program Cejrowskiego. Programy prowadzi w sposób pasjonujący. Poglądy wyraża w sposób dziwaczny.
Tak jak na spotkaniu ze studentami na KUL. Jego poglądy na kwestię aborcji i eutanazji podzielam. Jednak dlaczego mówi Polakom o tym jaki powinien być stosunek Polski do UE? Dlaczego mówi nam o tym jak widzi naszą suwerenność, jak powinny wyglądać nasze podatki i jaki powinniśmy miec stosunek do gejów?
Czy ja pouczam Ekwadorczyków? To niegrzeczne.

Inne tematy w dziale Polityka