Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
99 obserwujących
1540 notek
556k odsłon
  54   0

Heartland z nutą mistyczną, Ukraina i nowy porządek

Teorii Heartlandu przedstawionej przez MacKindera, a której przeciwstawił się Spykman tworząc teorię Rimlandu, nie da się zrozumieć bez elementu mistycznego. W jakim zakresie ma to uzasadnienie i jak rzutuje na teraźniejszość?

Jeśli popatrzymy na mapę świata, to faktycznie - Heartland - jest jądrem ziemi. Czy należy "poszerzać" ten teren aż po Mongolię na wschodzie, Iran na południu i Morze Czarne na zachodzie? 

Wydaje się, że to zbyt rozległy teren. Raczej należy brać pod uwagę samo jądro - Kotlinę Fergańską. W pewnym stopniu podobną rolę pełni rejon Kaszgaru. Oba tereny mają podobne warunki - są "chronione" trudnodostępnymi górami - Kaszgar ma na zachodzie i północy Ałtaj, na południu Kunlun, a od wschodu jest pustynia Takla Makan. Kotlina Fergańska - od wschodu Ałtaj, południe to szereg różnych pasm górskich Afganistanu, a od zachodu pustynie z Morzem Kaspijskim. Otwarty teren jest jedynie na północnym wschodzie, ale też "strzeżony" pasmem półpustynnym.

Czy faktycznie "władanie" tymi rejonami daje władzę nad światem? 

Aczkolwiek są to tereny o dużych bogactwach naturalnych i dobrych warunkach wegetacyjnych dla roślin - to bez elementu mistycznego trudno dopatrywać się takiej roli dla tego "Serca Ziemi".

Co można dodać do opisu terenu? Może to, że brak, lub bardzo mało jest tam materialnych śladów ludzkiej aktywności. Obie kotliny są powoli "wypełniane" glinkami z otaczających gór, co czyni je niezwykle urodzajnymi, ale jednocześnie jest to związane z pełzaniem podłoża. W efekcie wszelkie budowle niszczeją z szybkością circa trzykrotnej wymiany w ciągu 100 lat (rejon Kaszgaru). Czyli praktycznie niewiele więcej niż średnio liczony czas życia jednego pokolenia. Budowle zachowują się jedynie na lokalnych "występach skalnych" bądź w pobliżu pasa pustyń, gdzie pełzanie podłoża zanika.


Jak ma się to do elementu mistycznego?  Ano - wiele wskazuje, że właśnie w tym regionie rozpoczęło się tworzenie podstaw cywilizacji "pokolenia Adama". Biblia nie jest tu wiarygodnym elementem przekazu, ale z racji wpływów medialnych można odnieść się do zapisów tam zawartych, a sugerujących początek w biblijnym raju.

Chyba nie jest już herezją przekonanie, że biblijny raj lokowany był właśnie w Kotlinie Fergańskiej, a wypędzenie Adama i Ewy z raju dotyczyło regionu, co potwierdza "grobowiec Adama" znajdujący się na zachód od Amu-Darii. Po prostu kapłani żydowscy redagując księgi biblijne zaczerpnęli ze skarbnicy wiedzy o regionie dopasowując elementy przekazów do swoich potrzeb. To naturalna narracja wynikająca z tworzenia  haggady na rzecz żydowskiej koncepcji roli "narodu wybranego", a w której wykorzystano dostęp do pierwotnych przekazów po "opanowaniu" przez Żydów Jedwabnego Szlaku, co miało miejsce w wyniku tzw. niewoli babilońskiej.


W którymś z wcześniejszych tekstów pisałem o prawdopodobieństwie zachowania życia po potopie w tamtym regionie; to z racji położenia którego nie sięgnęła fala przypływu. Zmiany geologiczne i klimatyczne jakie wówczas miały miejsce stworzyły enklawę w której zachowano pewne elementy starej cywilizacji, a także wiedzę o czasach poprzedzających.

Życie w tamtym regionie, biorąc pod uwagę tereny otaczające cofnięte w rozwoju materialnym do poziomu pierwotnego - musiały wydawać się rajskie.


Można więc mówić, że tamte regiony to kolebka ludzkości obecnego pokolenia (Adamowego). I jako taka - jest obiektem pożądania tych, którzy chcą uznania siebie za dziedziców ludzkości, co pozwoliłoby przyznać sobie specjalne prawa. Konstatacja nad wyraz oczywista.

Mistycyzm zawarty jest w tym, że korzysta się z wiedzy i dorobku ludzkości czasu przedpotopowego, czyli sięga zamierzeń Stwórcy tyczących ludzkości i wynikających z tego cykli rozwojowych.


Jeśli spojrzymy retrospekcyjnie na dzieje, to okazuje się, że wszyscy władcy dążący do panowania nad światem dążyli też  do uzyskania kontroli nad tym Sercem Ziemi - i zawsze "łamali sobie na tym zęby". Naturalny był rozpad danej formacji po próbie kontroli Heartlandu. Być może ten element miał wpływ na samą teorię Heartlandu stworzoną przez MacKindera; po prostu zauważył on pewną prawidłowość.


Jak ma się to do Ukrainy?

USA, ostatni hegemon, próbowały przejąć kontrolę nad Heartlandem - stąd ich obecność w Afganistanie. Ale pełna kontrola dotyczy całego regionu, czyli Kotliny Fergańskiej, gdzie Afganistan jest tylko obrzeżem. Zatem bazy w Kirgizji, Kazachstanie. Także próba kontroli od strony zachodniej: gdyby udało się przejąć Krym ( a to było celem głównym "pomarańczowego "przewrotu na Ukrainie), to uzyskano by zamierzony cel.

Obecny konflikt na Ukrainie jest pokłosiem poprzednich zamierzeń. Obroną stanu posiadania USA. Widać jednak, że czas hegemonii minął i rozpoczyna się implozja.


Jakie wnioski można wysnuć z tak przedstawionej historii? 

Następuje koniec pewnego cyklu rozwojowego i czeka nas czas przemian. Duże prawdopodobieństwo, że dotychczasowe struktury organizacyjne ulegną rozpadowi, a w takiej sytuacji wiedza techniczna będzie mało przydatna; po prostu nie będzie jak jej wykorzystać. Czyli cofniemy się w rozwoju - do jakiego poziomu? Czy do pierwotnego? To możliwe, bo osiągnięcia techniczne szybko ulegają zapomnieniu - są one do wykorzystania tylko w symbiozie z innymi i przy odpowiedniej strukturze organizacyjnej.

Pozostaną jedynie w pamięci ludzkiej jako czasy szczęśliwości.


Co można wykorzystać?

Jedynie tę pierwotną strukturę organizacyjną jaka została zachowana w Heartlandzie. Na czym polega? Tu trzeba sobie odpowiedzieć jakie są nasze oczekiwania społeczne. 

Chcemy wolności jako prawa do indywidualnego rozwoju przy minimalnym wpływie czynnika społecznego (państwa - ta struktura jest z natury opresyjna).  Aby uwolnić się od tego wpływu musimy być niezależni w zakresie realizacji podstawowych przynajmniej potrzeb. Im bardziej  te potrzeby realizuje wspólnota, tym bardziej istnieje możliwość wpływu na nasze postępowanie.

Czyli - musimy mieć zapewnioną realizacje podstawowych potrzeb we własnym zakresie - chodzi przede wszystkim o żywność i własne miejsce do życia.

Będąc w Kotlinie Fergańskiej można zauważyć, że mieszkańcy mają  domy z działkami o powierzchni około 1000 - 1500 m2. Ta wielkość powierzchni, przy tamtejszych warunkach klimatycznych, zapewnia dostarczenie żywności dla rodziny.

Czyli rodziny są samodzielne. Praca "na zewnątrz" dostarcza jedynie dodatkowych środków umożliwiających  realizację "zachcianek".

Byłem tam już po upadku ZSRR i ze zdziwieniem skonstatowałem, że rozpad struktur państwa nie zakłócił istotnie życia tamtego społeczeństwa.


Wzór dla podobnej organizacji życia społecznego występuje także w innych regionach. Można wykazać, że te zasady leżały u podstaw struktury organizacyjnej ludów słowiańskich, a w szczególności tego, co można określić jako Cywilizacja Polska.

I na tym chcę zakończyć - i tak notka jest długa. O proponowanych rozwiązaniach - można dyskutować.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale