Nie z kurką te numery
Inna motywacja - tatuś go bijał. Jest opłacany. Jego wiara w swoje zdolności oszukania każdego w dowolnym momencie jest głębsza od wiary agenta Wolskiego w ichni konradyzm.
Do dziś w RP żyje sobie cichutko jak mysz pod miotłą 150 tys. ketmanów. Z tego w skali kRaju ujawniono circa 2 tys. Ketmani są nosicielami i propagatorami nowego motta wypierającego sukcesywnie "Polak potrafi". Nowym mottem jest: "wszyscy jesteśmy umoczeni".


Ludzie są niedoskonali, jak Pan wie, chociaż w róznym stopniu. Ja bywam niekonsekwentny, stąd wpis, wbrew przyrzeczeniu. Tym razem rzeczywiście ostatni.
Chciałem napisać, że rozumiem. To kijowa sytuacja zostać ogłoszonym najwiekszą świnią PRL-u i III RP, w czasie gdy świnie dużo większe, tłuściutkie i z podgardlami, truchtają po ryjowisku i wyżerają żołędzie.
Mam radę (może to prośba): wkurw się pan i opisz te pozostałe świnie. W końcu: wystawili pana, czyż nie?
To chyba nie fair, by dalej świecili miedzianymi czołami w przekaziorach w aurze autorytetów.
Zamiast obsikiwać pamięć żołnierzy Września (co i tak jest bez sensu, bo żołnierz, który ginie za Ojczynę, jak frajer, musi być dla pana bytem umykającym definicjom) niech pan dołoży świniom.
W końcu to one wystawiły pana, jak idiotę, na pożarcie tłuszczy żądnej rozliczeń.
Na lustrację się pan nie doczeka, bo jak sam pan twierdzi, wszyscy tylko "kwitują".
Zaręczam, że jak przyłozysz pan tym co tłuściejszym, będzie i kaska i wódeczka.
Może i sam co sypnę...
To jak, zdobedziesz się na odwagę? Uczciwa propozycja.