Wychodźca Wychodźca
31
BLOG

Maccartyzm à la FYM

Wychodźca Wychodźca Polityka Obserwuj notkę 5

FYM i 150 tysięcy tewusiów w jednym stali domu. Nie mogę powiedzieć, że FYM nie szkodził nikomu. W każdym bądź razie, siedząc sobie wygodnie w ciepłych flanelowych bamboszkach, F. spojrzał w obłoczki i wyraził swoje przyzwolenie na oczyszczenie kRaju przez Amerykanów Północnych. Amerykanie Północni zerknęli na Czechy, rzucili okiem na Niemcy i grzecznie zapytali FYMa, czy to oczyszczenie ma być z frytkami czy bez.

FYM poprawił na krzesełku swoją muskularną pupę i popił z filiżaneczki gorącego kakao.  Rezolutnie skonstatował, że nie da się z chorego państwa uczynić mocarstwa bez jakiegoś bolesnego, obejmującego cały organizm, procesu oczyszczenia i kwarantanny.

Z męską determinacją wycofał więc przyzwolenie na pomoc Północnych Amerykanów i zdecydował zwrócić się to a higher authority, zakładając , że Pan Bóg byłby dla nas łaskawy i nieco “przyśrubował” świat do tego stopnia, że nikt z zewnątrz nie wchodziłby nam zbyt ostentacyjnie w paradę. “Zrobimy to sami” - zdecydował i pomachał rączką do Adama Słodowego na ekranie TWN. Buńczucznie zanucił “deszcze niespokojne” i pogłaskał Szarika.

http://freeyourmind.salon24.pl/103265,index.html LINKUJMY! - akcja hipertextowa http://www.salon24.pl/1,search.html?qs=maccartyzm&submit=OK Jednak nie odczytujcie mojego polemicznego głosu jako potępienia dla Waszej inicjatywy. Broń Boże. Miejcie jednak świadomość, że jak każda inicjatywa w dziedzinie debaty publicznej, również Wasza może być poddawana krytyce i będzie "Dodatkowo wspiera admina jakiś buraczany troll 'wychodźca', który regularnie stara się wylewać swoją żółć w odniesieniu do naszej inicjatywy." Z lektur FYMów: "Robespierryzm pomieszany z maccarthyzmem"
Wychodźca
O mnie Wychodźca

Niedzielny kronikarz diaspory, obieżyświat i globtroter. Nie wracam, nie odwiedzam, nie żałuję i nie tęsknię. Tylko nie wmawiajcie Sobie, Ukochani kRajanie, że jakikolwiek Polonus zagłosował lub kiedykolwiek zechce zagłosować na Waszą waadzem, gdyż jest to praktycznie niemożliwe bez dodatkowej najnowszej edycji paszporciku 17-tej Republiki, a mało kto dzierży tu takową, albowiem wszelakie "umiejscowienia" zagranicznych rozwodów czy metryk urodzenia zajmowałyby od dwóch do pięciu latek i kupę dularów do kasy konsularnej. Dotychczas nie zagłosował ani jeden Polonus - do zagranicznych urn wyborczych przybieżeli tylko turyści, zakupowicze i urzędnicy konsularni ramię w ramię z garstką 2% migrantów zarobkowych. 98% Londkowiczów z dowodzikami osobistymi nie umiało/nie chciało znaleźć konsulatu. Na razie tylko co 13-te dziecko kRajowe jest już eurosierotką, ale londkowiczów przybywa z dnia na dzień, więc i eurosierotek bezprizornych przybędzie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka