4-ty akapit do 7-mego to żargon jakiegoś politruka - można opuścić.
Po obrazku chybiona numeracja wrogów publicznych.
Jak zwykle nie ma z czym dyskutować. Ot, parę chwytliwych wyrażeń w rodzaju "widowiska dla ubogich". Z litości nie nazwę tu niczego żenadą, ale Azra FYMowi naprawdę daleko do Rolexa. Widzę jednakowoż postępy: cytaty w normie rodzimego prawa prasowego oraz brak nawoływania do wieszania.
"FYM - nieładnie pogrywasz.
'...jej członkowie nie mieli nic wspólnego z agenturą, Bezpieką i wojskówką. Nic.'
Jasne że mieli. Byli kierowani przez organizacje partyjne do pracy w 'organach' i wszyscy mieli partyjne rekomendacje. Bez tego nie mieli szans na tą 'pracę' - a rekomendację można było cofnąć. I często cofano.
Wpisujesz się w towarzystwo stawiające zasłone dymną nad odpowiedzialnymi za wyczyny komuny. Najłatwiej zdemaskować ubeka, który wyrywał paznokcie, a zapomnieć o facecie który mu to kazał. I nie odpisuj, że wzywam do zapomnienia o ubekach."
Free Your Mind - freeyourmind.salon24.pl


Komentarze
Pokaż komentarze