Dziedziczenie ustawowe
W przypadku braku ostatniej woli zmarłego co do losów jego majątku, ustawa kodeks cywilny przewiduje ściśle określoną kolejność powoływania do spadku określonych w ustawie osób. Porządek dziedziczenia określony jest w art. 931 k.c. i następnych. Ustawa doświadczyła w zasadzie rewolucji poprzez nowelizacją wprowadzoną ustawą z 2 kwietnia 2009 roku, został wprowadzony zupełnie nowy porządek dziedziczenia ustawowego. Jest to ewenement niewidziany w zasadzie, poza drobnymi wyjątkami, od kilkudziesięciu lat.
Najpierw dziedziczą dzieci i małżonek
W pierwszej kolejności powoływane są dzieci zmarłego i jego małżonek. Wszyscy oni dziedziczą w częściach równych, jednakże w przypadku, gdyby zmarły zostawił więcej niż troje dzieci, to ustawa mówi, że małżonek nie może dostać mniej niż jedną czwartą części spadku.
Gdyby dziecko nie dożyłoby do otwarcia spadku, czyli śmierci spadkodawcy, to jego udział nie wraca już do puli spadkowej, lecz przypada jego własnym dzieciom, które są zstępnymi spadkodawcy, po równo, a gdyby te poumierały, to ich kolejnemu potomstwu. Ustawa nie przewiduje sytuacji, że udział spadkowy zmarłego dziecka przypadłby także po części małżonkowi zmarłego dziecka. Dziedziczą tylko potomkowie oraz małżonek zmarłego. Idea jest taka, że spadek spływa po potomstwu, gdy istnieje potomstwo.
Przy braku dzieci oraz ich zstępnych mogą dziedziczyć rodzice
Gdyby spadkodawca nie doczekał się potomstwa, to ustawa przywołuje do dziedziczenia jego rodziców, oprócz oczywiście małżonka, który dziedziczy zawsze. W takim razie każdy z rodziców otrzyma czwartą część spadku, a małżonek połowę. Gdyby nie można było ustalić ojcostwa rodzica, to matka dziedzicząca w zbiegu z żyjącym małżonkiem otrzyma połowę spadku.
Rodzeństwo dziedziczy gdy co najmniej jedno z rodziców już nie żyje
Gdyby zmarły nie posiadał ani małżonka, ani dzieci, to jego spadek w całości przypada rodzicom po równo.
Gdyby jedno z rodziców nie dożyłoby otwarcia spadku, to do dziedziczenia przywoływane jest rodzeństwo spadkodawcy, któremu to rodzeństwu spadkodawcy przypada udział spadkowy przypadający zmarłemu rodzicowi. Gdyby jedno z rodzeństwa przywołanego do spadku nie dożyło do otwarcia spadku, wtedy jego udział nie wraca do puli spadkowej, lecz przypada zstępnym tego właśnie zmarłego rodzeństwa. Gdyby zstępni również nie dożyli, to udział przypada dalszym zstępnym tego rodzeństwa. Tutaj również udział spadkowy nie przypada małżonkowi rodzeństwa, ani małżonkom zstępnych rodzeństwa.
Brak rodzeństwa, żyje tylko jeden rodzic i małżonek
Gdyby jeden z rodziców nie dożył do otwarcia spadku, zmarły nie ma rodzeństwa ani potomstwa rodzeństwa, to pozostały przy życiu rodzic otrzymuje, wraz z żyjącym małżonkiem spadkodawcy, połowę spadku.
Małżonek, gdy nie ma dzieci, ma zawsze połowę spadku
W przypadku braku zstępnych zmarłego, udział małżonka, który musi podzielić się spadkiem z rodzicami, rodzeństwem zmarłego a także zstępnymi rodzeństwa, jest zabezpieczony do wysokości połowy spadku.
Dopiero kiedy spadkodawca nie zostawił żyjących rodziców, rodzeństwa ani zstępnych, to cały spadek przypadnie małżonkowi spadkodawcy.
Rewolucyjna zmiana – dochodzi kolejny stopień uprawnionych, spadek zostaje w rodzinie.
Interesujące novum w polskim prawie spadkowym jest poszerzenie omówionego kręgu spadkobiorców o kolejny stopień pokrewieństwa wzwyż. Do nowelizacji, gdyby wszystkie wyżej wymienione osoby zmarły, to spadek przypadł by gminie albo Skarbowi Państwa. Oczywiści z punktu widzenia kuzynostwa i dziadków nie jest to obojętne. Teraz ustawa dopuszcza dziadków zmarłego, ale tylko w przypadku, gdyby nie było przy życiu wszystkich osób wymienionych powyżej, czyli zstępnych, małżonka, rodziców, rodzeństwa, zstępnych rodzeństwa. Wtedy dziadkowie są dopuszczeni do dziedziczenia i dziedziczą cały spadek zmarłego. Dziedziczą w częściach równych.
Dziedziczą kuzyni
Udział przypadający dziadkowi, gdyby ten nie dożył otwarcia spadku, przypada zstępnym dziadka. Chodzi tutaj oczywiście o wszystkie dzieci dziadka. Następnie, gdyby dzieci nie dożyły, ich zstępnym. Do nowelizacji dziedziczenie ustawowe kuzynów było wykluczone.
Gdy brak zstępnych dziadka, który nie dożył otwarcia spadku, wtedy jego udział spadkowy przypada pozostałym dziadkom w częściach równych.
Takie umiejscowienie dziadków jest jak najbardziej chwalebne. Dotychczas bowiem w sytuacji, kiedy w wypadku giną młodzi rodzice, a potem w szpitalu po kilku dniach dziecko, to spadek po rodzicach przejmowała gmina. To było skandaliczne i dowodziło antyrodzinnego charakteru ustawy spadkowej.
Niespokrewnione ze zmarłym inne dzieci małżonka
Gdyby nawet ten krąg osób ustawowo powołanych okazał się pusty, wtedy w sytuacji braku małżonka oraz braku krewnych, spadek przypadnie tym dzieciom małżonka spadkodawcy, których żadne z rodziców nie dożyło chwili otwarcia spadku.
Ostatecznie, gdy brak małżonka, krewnych spadkodawcy, dzieci małżonka, to spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania zmarłego. Jeśli takiego ostatniego miejsca zamieszkanie nie da się ustalić albo mieszkał za granicą, wtedy udział przypada Skarbowi Państwa.
Takie rozszerzenie kręgu osób powołanych z ustawy jest niestety jeszcze zbyt wąskie. Krąg osób powołanych do dziedziczenia powinien być poszerzony co najmniej do pradziadków zmarłego i ich zstępnych. W końcu rodzeństwo dziadka to też bliska rodzina. Im powinien przypaść spadek, a nie gminie.
Ponadto ustawa kodeks cywilny zawiera kilka przepisów szczególnych dotyczących dziedziczenia ustawowego.
W przypadku przysposobienia, dziecko przysposobione jest traktowane jak urodzone w rodzinie przysposabiającej. Nie dziedziczy po swoich rodzicach naturalnych, a oni po nim.
Dziadkowie w potrzebie alimentacji
Ustawa dozwala na to, że dziadkowie spadkodawcy, którzy są w niedostatku i nie mogą otrzymać alimentacji od tych, którzy mają taki obowiązek, to mogą żądać od spadkobiercy dostarczenia środków utrzymania w stosunku do swoich potrzeb i w stosunku do wartości jego udziału spadkowego. Można się od tego obowiązku uwolnić poprzez zapłacenie dziadkom jednej czwartej wartości udziału spadkowego.
Korzystanie z urządzeń domowych przez małżonka
Małżonek dziedziczący w zbiegu z innymi, poza zstępnymi, którzy mieszkali ze spadkodawcą w chwili śmierci, może domagać się ze spadku ponad swój udział spadkowy przedmiotów należących do gospodarstwa domowego, z których za życia spadkodawcy korzystał sam lub wspólnie ze spadkodawcą. Jest to roszczenie traktowane na równi z zapisem zwykłym. Takie roszczenie jest wykluczone, jeżeli pożycie między małżonkami ustało za życia spadkodawcy.
Separacja wyłącza dziedziczenie z ustawy.
Uzasadnione wystąpienie o orzeczenie rozwodu lub separacji z winy małżonka wyłącza małżonka z dziedziczenia. Ponadto, sąd może wyłączyć małżonka od dziedziczenia, a żądać tego może każdy ze spadkodawców dziedziczących w zbiegu z małżonkiem. Wytoczenie powództwa możliwe jest w terminie do sześciu miesięcy od dnia kiedy spadkobierca dowiedział się o otwarciu spadku, nie dalej jednak niż rok od otwarcia spadku.
Jak widać, nowelizacja jest przykładem dobrego prawa. Do nowelizacji ktoś, kto rozsądnie myślał, musiał napisać testament z rozbudowanym porządkiem dziedziczenia. Inaczej było ryzyko, że majątek rodzinny przejmie państwo, i to w majestacie prawa. Teraz przejęcie rodzinnego majątku przez aerarium z fiskusem, działającymi wspólnie i w porozumieniu jest trochę bardziej utrudnione.
Tyle dziedziczenie ustawowe.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)