Reforma prawa cywilnego - prawo rodzinne cz. 5
Dzisiaj dalsze rozważania na temat instytucji ojcostwa dziecka ujętej w art. 62 - 86 kodeksu rodzinnego.
Zaprzeczenie ojcostwa następuje przez wykazanie, że mąż matki nie jest ojcem dziecka. Oczywiście chodzi tutaj o badania genetyczne, ich koszt to od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Dyskusyjne jest, czy można z tych badań zrezygnować, gdy z małżeństwa dwóch czarnych imigrantów z Nigerii, pochodzących z zabitej dechami wioski w Biafrze, nie mających białych przodków urodzi się blond dziecko. I odwrotnie, czy z badań można zrezygnować, gdy parze chłopstwa z Lubelszczyzny urodzi się mały śliczny murzynek.
Zabieg medyczny i kontrowersje
Mąż matki nie może zaprzeczyć ojcostwu, zgodnie z art. 68 k.r.o., gdy dziecko zostało poczęte w następstwie zabiegu medycznego, na który mąż matki wyraził zgodę. Ta norma jest nadzwyczaj kontrowersyjna. Pojęcie zabiegu medycznego jest tu rozumiane oczywiście jako zabieg in vitro. Problematyczne w tej sytuacji jest pochodzenie nasienia, które zapłodni komórkę. Oczywiste jest, że cały proces poczęcia dziecka in vitro trwa długo, obarczony jest wysokim ryzykiem niepowodzenia implantacji zarodka w macicy matki oraz wiąże się z dużą ilością czasu na przygotowanie się do samego zabiegu. Komórka jajowa może pochodzić zarówno od żony, jak i od kobiety trzeciej. Jako, że matką dziecka jest kobieta która je rodzi, prawo przyjmuje fikcję prawną, że pochodzenie żeńskiej części nowego człowieka jest jednoznaczne i ustalone w kierunku żony. Natomiast nasienie zapładniające komórkę jajową również może pochodzić od co najmniej dwóch osób. Gdy tylko mąż matki wyraził chęć i wolę na tylko swoje nasienie, to ustawa kodeks rodzinny powinien dopuszczać możliwość zaprzeczenia ojcostwa. Przecież o to chodziło, by mąż matki dając swoje nasienie przekazał swoją informację genetyczną kolejnemu pokoleniu i tym sposobem przedłużył życie swojemu genotypowi. Jasne jest, że słusznie ustawa zakazuje dochodzenia zaprzeczenia ojcostwa, w przypadku drugim, gdy mąż matki zgodził się na zapłodnienie matki obcym biologicznie nasieniem. Przepis zatem należy zmienić w kierunku rozróżnienia tych dwóch sytuacji genetycznych.
Matka zaprzecza ojcostwu dziecka
Matka również może zaprzeczyć ojcostwu swego męża. Zachowanie matki jest naganne moralnie, gdyż powinna ona powiedzieć mężowi o niebyciu ojcem przed sporządzeniem aktu urodzenia. Najpierw przyznanie ojcostwa mężowi, następnie zaprzeczenie tegoż ojcostwa stawiają matkę w ujemnej etycznie sytuacji. Matka ma sześć miesięcy na wytoczenie powództwa. Powództwo wytacza się przeciwko ojcu i dziecku.
dziecko przeczy ojcostwu
Dziecko również może zaprzeczyć ojcostwu mężowi swej matki, nie dłużej niż w trzy lata od uzyskania swojej pełnoletności. Dziecko wytacza powództwo przeciwko matce i ojcu.
Nie można zaprzeczyć ojcostwu po śmierci dziecka. Tak stanowi art. 71 k.r.o., jest to przykład złego prawa, szkodzi ono bowiem prawu spadkowemu.
c.d.n.



Komentarze
Pokaż komentarze