Jakże dziwnie losy tego kraju się splatają...
Raptem trzydzieści parę lat temu naród polski z osłupieniem dowiedział się, że jesteśmy "dziesiątą potęgą gospodarczą świata". Za pożyczone z Zachodu pieniądze Polacy mogli przez chwilę polizać sobie kapitalistycznego lizaka, oczywiście przez papierek. Kiedy pieniążki się skończyły, ukazała się cała naga prawda, o której wiedział każdy średnio inteligentny obywatel kraju nad Wisłą. W sklepach królował na półkach przysłowiowy ocet, po mięso jeździło się z torbami do większych miast i kupowało na cały miesiąc. Ale za to mieliśmy festiwal w Kołobrzegu.
I oto powracają duchy tamtej epoki. Okazuje się, że w Polsce nie jest tak źle! Jesteśmy bowiem na czwartym miejscu wśród krajów UE, jeśli chodzi o komfort życia. Wspaniałe osiągnięcie, narodzie! Kilka lat temu premier mówił o oczekujących nas cudach. I oto mamy jeden z nich. Wam też się łezka w oku zakręciła?
A przecież to nie koniec! Obliczenia nie są do końca obiektywne, wszak Miłościwie Nam Panujący obdarowali nas jeszcze odrobinką luksusu w postaci dodatkowego dnia wolnego. Tak, tak! Dostaliśmy jeszcze dodatkowe punkty do rankingu. Kto wie, może my już nie na czwartym miejscu, ale na podium? Może nawet już przewodzimy całej stawce? Jakżeż zazdrościć nam muszą ostatni w rankingu Brytyjczycy i Irlandczycy. Z jaka zazdrością spoglądają na nasz kraj. Zastanawiam się, czy jesteśmy przygotowani na powrót miliona Polaków z Wysp? I na potencjalną potężną brytyjską falę migracyjną do naszego raju?
Co prawda jest jeszcze inny ranking. Pokazujący rzeczywistą wartość naszej pracy. Stosowny obrazek można zobaczyć choćby tutaj:
http://www27.patrz.pl/u/f/10/72/83/1072833.jpg
Kto pierwszy znajdzie Polskę? Podpowiedź dla wyborców PO i wielbicieli cudów - nie szukamy wśród największych kółeczek. Wśród średnich też nie.
Ten ranking jest chyba bardziej obiektywny. Dlatego w mediach o nim cicho.


Komentarze
Pokaż komentarze