Urzędnikom unijnym się nudzi. Ewidentnie. Zresztą, czym się mają przejmować? Gruba kasa na konto sama spływa, a jak czasem coś wymyślą, to nieważne, jak głupie by było, koledzy i tak przepchną. Sensu wielkiego mieć nie musi, ważne, żeby było poprawne gramatycznie i miało jak najwięcej liter.
Ktoś słusznie zauważył, że Dekalog ma 279 słów, Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych 300 słów a Dyrektywa Unii Europejskiej w sprawie przewozu cukierków karmelkowych tych słów ma 25 911. I dużo i ładnie. I nieważne, ze kiedyś się cukierki ładowało na ciężarówkę i przewoziło. Teraz jest to ładnie ubrane w słowa i przepisy, urzędnik pieniądze wziął, euro parlamentarzyści na pensję zasłużyli a i kontroler, który wlepi kierowcy karę bo ma ciśnienie w kołach 4 atmosfery a Unijna Dyrektywa w sprawie przewozu cukierków karmelkowych nakazuje, by ciśnienie to było większe, a nie równe, taki kontroler też z głodu nie zginie. W końcu po to płacimy unijne składki, żeby ktoś mógł z nich żyć.
Kolejnym „błyskotliwym pomysłem” nudzącego się urzędnika jest przepis, który jest dopiero w fazie opracowywania. Otóż sportowcy z krajów UE zamiast godła narodowego na piersi będą mieli nosić flagę UE. Co gorsza ten chory pomysł zaczyna zdobywać poparcie wśród członków Komisji Kultury i Sportu. I co najgorsze, państwa członkowskie (rzekomo suwerenne) nie mogą nic zrobić, jeśli propozycja zostanie przegłosowana. Bo przecież Bruksela ma prawo „wspierać, koordynować i uzupełniać działania państw członkowskich”. A towarzysz Marks z towarzyszem Engelsem z radością przybijają sobie piątkę w grobie.
Jak będzie wyglądał mecz przyszłości? Oto dwie drużyny na boisku, jedna w strojach niebiesko-złotych, druga w strojach złoto-niebieskich. Zamiast dwóch hymnów oczywiście jedynie słuszna „Oda do radości”. Sędziowie boczni nie mają już chorągiewek żółto-czerwonych, ale, co chyba zrozumiałe, niebieskie z kółkiem z gwiazd. Mecz oczywiście bez fauli, bo faule są niezgodne z dyrektywami UE, poza tym widz mógłby odnieść wrażenie, że dopuszczając się nieczystego zagrania piłkarz chce zakłócić atmosferę pojednania i wzajemnego szacunku. No i oczywiście każdy mecz kończy się remisem, bo przecież wszystkie państwa członkowskie mają równe prawa, więc nie można dzielić ich na lepsze i gorsze.
A sędziów na boisku jest dwudziestu siedmiu. Po jednym z każdego kraju. Żeby było obiektywnie, sprawiedliwie i żeby nikt nie poczuł się skrzywdzony.


Komentarze
Pokaż komentarze