centaurek centaurek
366
BLOG

Wyrok zapadł...

centaurek centaurek Polityka Obserwuj notkę 2

W Święto Niepodległości odbyła się tradycyjna manifestacja w Warszawie. Oczywiście, zakłócona przez tych, którzy nadal nie mogą się pogodzić z niepodległością naszego kraju, czyli lewicą. Skończyło się, jak wiemy i pamiętamy, wielką zadymą. Patriotyczny marsz zaatakowany został przez lewackie bydło ściągnięte pospiesznie z Niemiec (sierotki po Engelsie…) wspierane naszymi rodzimymi siłami, a centrum wypadowe zorganizowano w znanym i popularnym lokalu „Nowy Wspaniały Świat”. No, jak tak ma wyglądać  nowy, wspaniały świat, to ja jednak pani Szczuce i jej podobnym podziękuję…

Ad meritum, nie tylko czerwona hołota atakowała demonstrantów. Byli również inni agresorzy, co wydało się przez przypadek.

Oto szumna zapowiedź premiera, że bandyci zatrzymani podczas zadymy zostaną surowo ukarani, skończyła się tak, jak większość obietnic premiera, czyli ogólnopolskim śmiechem połączonym z pukaniem się w czoło.  Zresztą, co on biedny winny? Nasze sądy są jakie są, a nowy narybek prawniczy też nie rokuje nadziei na poprawę.

Rezultat jest oczywisty – Niemcy z uśmiechem na ustach wrócili do domów, a z rodzimych bandytów skazano mniej niż liczba sędziów, będąca – zdaniem premiera – w stanie gotowości do rzekomego karania przestępców.

Kilku jednak ukarano – powiecie.

O tak! Jednego z nich nawet część z Was zapewne widziała!

Pan Daniel jest jednym z tych, których skazano. Na trzy miesiące bezwzględnego więzienia zresztą. Za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Słusznie?
Możecie sami ocenić – ktoś nagrał amatorsko to właśnie zdarzenie. Sąd niestety nie dopuścił do prezentacji jako dowód…

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=pKC2yQODZU8#t=10m08s

Jak widać całą winą p. Daniela było to, że nie uciekał jak wszyscy, ale stał i pozwolił się kopać i tłuc przez współczesnego ormowca (tak, ten gieroj w brazowej kurteczce to tajniak!), który bił tak gorliwie, że aż złamał sobie rękę.

Aż się dowcip przypomina, jak w Ameryce skazano Murzyna. Kiedy towarzysze w celi zapytali go, za co, odpowiedział – przechodziłem przez jezdnię na zielonym świetle, kiedy wjechał we mnie samochód. Wpadłem przez przednią szybę, ale samochód jechał tak szybko, że wyleciałem przez tylnią. W dodatku wyskoczył kierowca i wbił mi nóż w brzuch.

No ale za co cie skazali? – pytają zdziwieni więźniowie. A Murzyn odpowiada: Dostałem piętnaście lat za włamanie, próbę ucieczki z miejsca zdarzenia i nielegalne posiadanie broni.


centaurek
O mnie centaurek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka