5 obserwujących
16 notek
6576 odsłon
513 odsłon

Dlaczego rząd nie pozwolił bronić się Polakom na Wołyniu w `43

https://www.rdc.pl/podcast/rody-i-rodziny-mazowsza-ronikierowie-z-korytnicy-i-zabek/#&gid=1&pid=5
https://www.rdc.pl/podcast/rody-i-rodziny-mazowsza-ronikierowie-z-korytnicy-i-zabek/#&gid=1&pid=5
Wykop Skomentuj27

Wątpienie jest na pewno czymś złym. Wiem, bo jak pisał Ernest Hello: „wątpienie jest przeczeniem, zawartym w ziarnie tworu, wątpienie jest, zaprzeczenia nasieniem”.
Niemniej jednak, gdy czytam najgodniejszych Autorów jak np. Ronikier, czy Goetel i widzę u nich pytania, to zachęca mnie to, do małego zwątpienia.
W co wątpię? W polską propagandę nt. 2WŚ.

I. Pierwsze pytanie: dlaczego emigracyjny rząd RP zabronił polskiej ludności organizować się i bronić przed Upa? No, ktoś słusznie zapyta: A skąd to wiadomo, że na pewno rząd RP zabronił organizować się polskiej ludności na Wołyniu w `43?
Fragm. z pamiętnika Adama Ronikiera, nt. syt. na Wołyniu w maju `43:
"Zdawało się nam, że stoimy na przededniu stworzenia celowej polskiej organizacji mającej za zadanie bronienie stanu posiadania naszego. Ponieważ zaś ze wschodniej połaci RP, z Wołynia, nadchodziły tragiczne wieści o rozpoczynających się tam rzeziach ze strony Ukraińców, postanowiliśmy tam pracę organizacyjną straży rozpocząć. Przybyli stamtąd w popłochu i rozpaczy uciekinierzy zapewniali nas, że wszystko, co zdrowe i uczciwe, będzie można dla obrony użyć i w ten sposób konieczną pomoc nieszczęsnej ludności przynieść.
Toteż jak piorun z jasnego nieba spadła na nas wiadomość przywieziona przez mych wysłanników z Warszawy, że Delegatura Rządu jest zasadniczo przeciwna tworzeniu straży i że swego przyzwolenia stanowczo odmawia. Bezskutecznie starano się otrzymać motywy powziętej w tym kierunku decyzji, mówiono o obawie, by straż nie weszła w konflikt z organizacją AK lub bojówkami partyjnymi szczepiącymi według nas właśnie anarchię w kraju. Nie uzyskawszy wyjaśnień szczegółowszych zmuszeni byliśmy sprawy całej zaniechać, pomimo że byliśmy najgłębiej przeświadczeni, że Delegatura, powziąwszy decyzję bez zapoznania się z projektem naszym, pozostawiła kraj na pastwę rozwijającej się coraz gwałtowniej anarchii".
Ronikier A. Pamiętniki 1939-45, s. 241.
Co wiadomo z powyższego cytatu, który oczywiście jest streszczeniem szerszej wypowiedzi, ale jej nie przytaczam z wiadomych powodów, żeby nie przedłużać.
1. Od stycznia `43 Polacy na Wołyniu obserwowali nieprzyjazne zachowania UPA. Zresztą podobne wydarzenia działy się w innych częściach kraju, np. napady niewiadomych band na ludność wiejską.
2. Niemcy, którzy wtedy okupowali RP nie pilnowali wsi, m.in. dlatego, że ich wojska walczyły z ZSRR.
3. Wiadomo, że w kraju była anarchia, którą szerzyły różne grupki partyjne, komunistyczne, czy inne partie przedwojenne, które już myślały o przejęciu władzy na wypadek zakończenia wojny.
4. Więc ludność, napadana przez bandy, chciała się organizować. Stąd zwrócili się do Ronikiera, który był szefem RGO – rady głównej opiekuńczej, czyli org. Charytatywnej, która zajmowała się rozprowadzaniem paczek żywnościowych np. do więźniów, domów dziecka itp. Więc Ronikier był znany, dlatego ludzie do niego się zwracali i mówili, że są napadani przez bandy.
5. M.in. przybyła delegacja z Wołynia do K-kowa i poinformowała Ronikiera, że przeczuwają, że UPA ich zniszczy. Dlatego Ronikier obmyślił plan, by się zorganizowali, a on postara się w delegaturze rządu o broń dla nich.
6. Wysłał przedstawicieli z taką propozycją do W-wy, do delegatury i delegatura, czyli przedstawicielstwo rządu emigracyjnego na kraj, sprzeciwiła się organizowaniu się ludzi do obrony przed bandami.
7. Skutek tej decyzji jest wszystkim znany: UPA dokonało masakry na Polakach na Wołyniu.
I teraz, czyż nie oczywiste jest pytanie: skoro RP miało rząd i ten rząd uciekł, ale chyba nie dlatego uciekł, żeby bronić siebie, tylko, żeby bronić Polaków. I ten rząd w ogóle nie bronił Polaków, tylko wydał ich na pastwę UPA. Dlaczego polski rząd wydał Polaków na śmierć?

Ps.
Jak kogoś to nie nudzi to jeszcze jedno pytanie: Dlaczego rząd emigracyjny przedłużył powstanie warszawskie w `44, choć we wrześniu `44 było oczywiste, że powstanie jest przegrane.
Znów skąd to wiadomo, że rząd przedłużał powstanie warszawskie?
Z opisu powstania, którego dokonał naoczny świadek Ferdynand Goetel, w książce pt. Czasy wojny s. 84n.:
„Czego nie wiedziałem i czego chciałbym się dowiedzieć z miarodajnych ust? Otóż, że w dniach 8 i 9 września, kiedy w godzinach rannych panowało zawieszenie broni, a ludność mogła opuszczać miasto, Niemcy nawiązali przez swych parlamentariuszy rokowania z generałem Borem Komorowskim o zaprzestanie walki i poddanie miasta. Warunki, spisane w dziesięciu czy dwunastu punktach, przewidywały ewakuację ludności warszawskiej z dobytkiem i w pewnym okresie czasu, warunkowanym przebiegiem wojny, zabezpieczały załodze powstańczej prawa jeńców wojennych, zapewniały ochronę instytucjom. Dowództwo polskie warunki te aprobowało. Termin ostateczny podpisania kapitulacji miał upłynąć wieczorem 9 września. Sztab polski, choć świadomy już niechybnej klęski powstania, aczkolwiek może jeszcze nieświadom rozmiarów, jakie miało przybrać zniszczenie, z podpisaniem zwlekał, gdyż zaraportował do Londynu stan rzeczy i oczekiwał stamtąd wieści. Odpowiedź, która nadeszła z Londynu, zalecała zerwanie rokowań, albowiem, według posiadanych w Londynie wiadomości, Rosjanie w najbliższych dniach przekroczą Wisłę, z baz zaś lotniczych zachodnich wyruszy na pomoc miastu wielka lotnicza armada. Dowództwo nasze, naglone przez Niemców, którym niezmiernie zależało na skończeniu walki, znalazło się w położeniu trudnym. Ratowało się wybiegiem, zakomunikowawszy Niemcom, iż ludność Warszawy doznała tyle razy zawodu, jeżeli chodzi o stanowisko Niemców, iż zaufa warunkom dopiero wtedy, gdy je własnoręcznie podpisze główny dowódca Hitler. Niemcy wybieg zrozumieli, a może i znali jego istotę z radiowego podsłuchu i wieczorem 9 września podjęli na nowo szturm, który właśnie w tym ostatnim okresie miał posiać największe zniszczenia. Wiadomość tę zawdzięczam Antoniemu Kawczyńskiemu, porucznikowi AK, odznaczonemu Medalem Zasługi z Mieczami, jednemu z generalnych tłumaczy przy sztabie Bora, uczestnikowi rozmów z Niemcami. Wyjaśnienie jej jest koniecznością. Kto sygnował depeszę londyńską? Co by mógł powiedzieć na jej usprawiedliwienie? Czym się powodował, jakim wpływom ulegał, czyim informacjom zaufał?”

Co się z powyższego można dowiedzieć:
1. Po miesiącu powstania wiadomo było, że powstanie jest przegrane.
2. Niemcy wysłali przedstawicieli, by zawiesić powstanie.
3. Polacy zapytali rządu w Londynie, czy mogą powstanie zawiesić.
4. Rząd zabronił zawiesić powstanie, choć było wiadomo, że nikt nie pomoże, że powstanie przegrane.
Po co rząd nadal wykrwawiał Polaków?

Wykop Skomentuj27
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura