Natknąłem się w telewizji, bodajże dzisiaj, na spot Nordei nt. kredytów we frankach. W internecie też już zaczynają się pojawiać, choć narazie jeszcze nieśmiało artykuły na ten temat. Czyżby frank w cuglach wracał do łask? Kurs franka szwajcarskiego dzisiaj to 3,18 zł. Coprawda do kursu ubiegłorocznego brakuje dużo (frank kosztował wtedy niewiele ponad 2 zł) ale stabilizacja franka spowodowała jego powrót do rynków kredytowych.
Nordea, a raczej oferta jaką proponują to zadłużenie we franku, lecz w wypadku kolejnego kryzysu walutowego bezpłatnie można zamienić franki na złotówki. Takiemu rozwiązaniu udzielają wsparcia wszelkiej maści eksperci, którzy twierdzą, że lepiej zadłużać się w walucie w jakiej klienci zarabiają, aby wykluczyć ryzyko wahań kursowych. I trzeba przyznać, że trudno się z nimi nie zgodzić.
Ponadto sam fakt, że frank 'powrócił' świadczy o tym, że banki mają nadzieje, że sytuacja się już ustabilizowała i najgorsze co dla polskiej gospodarki i Polski już za nami. Dlatego liczą na ożywienie rynku m.in. nieruchomości, przez co znowu zaczną zarabiać na franku.



Komentarze
Pokaż komentarze