Z okazji wyprawy Grzegorza Lato, naszego kochanego prezesa PZPN. do Zimbabwe może warto przybliżyć trochę ten kraj szerszym masą. Otóż Zimbabwe dawniej nosiło dumną nazwę Rodezji. Krajem rządzi Robert Mugabe od 1987 roku jest prezydentem tego wspaniałego kraju. Jego przeszłość jest nawet ciekawa. Członek marksistowskiej partii ZAPU, w 1963 współtworzył ZANU, następnie 10 lat więziony [niczym polscy opozycjoniści]. Poza tym był jeszcze premierem, no i później prezydentem. Kraj żyje w skrajnej nędzy, szaleje tam hiperinflacja, łamane są prawa człowieka, a UE wprowadziła wobec Zimbabwe sankcje. Co ciekawe Pan Prezes twierdzi, że jest to taki sam kraj pod względem bezpieczeństwa jak RPA, no i dumnie zauważa fakt, że płaci się tam dolarami. A Polska wybierze się tam na dwa zgrupowania przed MŚ w przyszłym roku. I szczerze mówiąc może by mnie to nie interesowało aż tak bardzo bo czasami mam ochote wystrzelać całą naszą reprezentacje, bo prezentują żenujący poziom. A w Zimbabwe może jakaś szalona bojówka zrobi to za nas. Poprostu ciekawe jest to, że Beton z PZPN szuka sobie przyjaciół podobnych sobie. A tak swoją drogą to może nie awansujemy do tych mistrzostw i oszczędzimy sobie wstydu, bo z taką drużyną i TAKIM trenerem jak Beenhakker nie mamy szans na dobry występ. Podsumowując tą krótką notkę można powiedzieć, że:
1 - Trzeba zaorać budynek na Miodowej i rozwiązać PZPN
2 - Zwolnić Beenhakkera
3 - Lato do dymisji
4 - Pomysł ze zgrupowaniem w Zimbabwe do lamusa, no chyba, że chcemy pozbyć się tych marnych piłkarzy którzy niestety muszą nas reprezentować bo podobno nie ma lepszych.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)