Teoretycznie nic wielkiego, ani groźnego, ot - przeczytajcie sobie:
2. Pracujemy też nad czymś bardzo poważnym, co zmieni Salon24 i w dużej mierze odda go miejsce w ręce blogerów. System, który chodzi nam po głowie jest skomplikowany, ale bardzo racjonalny. Sprowadza on się mniej więcej do tego, że najczęściej piszący i najbardziej cenieni przez innych blogerów użytkownicy Salonu będą mieć wpływ i na kasowanie i na stronę główną. Problem w tym, że stworzenie takiego mechanizmu wymaga bardzo dużo pracy i dużo pieniędzy. Musicie więc uzbroić się w cierpliwość. Nie obiecuję żadnego terminu, bo to nie jest sprawa na jutro. Ale zrobimy to.
a) Największa ilość wpisów - czyli im więcej ktoś pisze, tym lepszy materiał na moderatora stanowi. Jakaż to wspaniała teza! Ilość, która przekłada się na jakość! Niesamowicie nowatorka, chciałoby się rzec...
b) Najbardziej cenieni - pojawia nam się drugie kryterium, które zapewne ma stonować to pierwsze, bo wprowadza jakieś mgliste kryterium jakości do powyższej ilości. Blogerzy-moderatorzy muszą być więc cenieni. Owe cenienie przekłada się więc automatycznie na odpowiedzialność, sumienność i uczciwość (nie mówiąc o znajomościach aspektów technicznych).
- wariant pesymistyczno-optymistyczny - państwo Janke z przydziału wybiorą sobie 3 lewaków, 3 prawaków i 3 centrystów i w stylu Dziennika przekażą im władzę moderatorską - równo i sprawiedliwie.
- wariant pesymistyczny - do każdego bloga dołożony zostanie system oceniania - każdy użytkownik będzie mógł nadać piszącemu ocenę. Czy mam mówić ile przekrętów można z tym zrobić? Wystarczy mieć Neostradę i zmienne IP...
Władza nad serwisem POLITYCZNYM przy spełnieniu takich tylko kryteriów? Nie widziałem czegoś takiego jeszcze w Internecie. I chyba nie zobaczę, a z pewnością nie zobaczę takiej inicjatywy, która chciałaby się mienić poważną.
---
- prawica.net
- blog na pardon.pl
- blog na salon24.pl
- i on sam wie gdzie jeszcze...
Nie, dzięki.
PS. Tak, jestem odrobinkę zirytowany, bo zamiast poprawić obecnie kulejące elementy Salonu24 od strony technicznej, to wymyśla się cuda na kiju, które oczywiście zajmą niebiosa ile wiedzieć czasu i przyniosą niewiadome (ale można się na razie domyślać, że złe) efekty.
O jakich mankamentach mówię:
- rozlewające się tagi - na szczęście dziś chyba poprawiono, ale to tylko po zadziwiającej krucjacie allocatora;
- w przeglądarce Opera (!!!) nie działają guziczki "Nowa notka", "Edytuj", "Usuń".
- miło byłoby zobaczyć adnotacje "Post skasowany za: xxxx, dnia: xxxx" zamiast pustego pola. Przynajmniej użytkownicy wiedzieliby, że coś tu było, ale już nie ma...


Komentarze
Pokaż komentarze (10)