599 obserwujących
693 notki
3859k odsłon
1264 odsłony

PRZYJACIELE Z DAWNYCH LAT (1)

Wykop Skomentuj30

Rok 1991 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś nadzwyczajne zdarzenia. W styczniu Jan Krzysztof Bielecki został powołany na stanowisko premiera. 31 marca zlikwidowano wojskowe struktury Układu Warszawskiego, a 1 lipca rozwiązano cały Układ. W sierpniu miała miejsce w ZSRR próba nieudanego puczu Janajewa, a w konsekwencji, kilka dni później zdelegalizowano Komunistyczną Partię Związku Radzieckiego. Jakby tego było mało - 26 grudnia Związek Sowiecki przestał formalnie istnieć.

 

Szło nowe... Nikogo w tej nowej rzeczywistości nie dziwił fakt, że nieufność przedstawicieli "Solidarności" wobec kadry Ludowego Wojska Polskiego - autorów i wykonawców stanu wojennego, była olbrzymia. Choć stan ówczesnej wiedzy ludzi „Solidarności” na temat udziału wojska w działaniach aparatu represji był mocno ograniczony, doskonale zdawano sobie sprawę, że wojskowe służby specjalne wykonywały w PRL-u zadania zlecone przez sowieckich dysponentów i stanowiły narzędzie IV Zarządu Głównego Sztabu Generalnego Armii Czerwonej, czyli GRU.

 

Do stycznia 1990 r. przy WSW funkcjonował oficjalny rezydent KGB (ostatnim był gen. Fomin), który mógł swobodnie kontaktować się ze wszystkimi oficerami WSW. Jest faktem, iż ścisłe kontakty pomiędzy polskimi i radzieckimi organami kontrwywiadu utrzymywane były także na szczeblu okręgów wojskowych i związków taktycznych. Wszystkie te sytuacje sprzyjały pozyskiwaniu przez KGB i inne tego rodzaju instytucje współpracowników wśród oficerów WSW, zwłaszcza, że za taką współpracę nie groziły żadne sankcje. Wręcz przeciwnie, dobre kontakty osobiste z oficerami radzieckimi mogły wywrzeć znaczący wpływ na karierą oficera WSW.” – możemy przeczytać w końcowym „Raporcie podkomisji nadzwyczajnej do zbadania działalności byłej WSW” z roku 1991, zwanej komisją Okrzesika.

 

Na marginesie warto dodać, że gen.Fomin był w czasie II wojny światowej szefem sztabu pułku, w którym służył podporucznik Wojciech Jaruzelski.

 

Próbowano, zatem na początku polskiej „transformacji ustrojowej” dokonywać zmian w strukturach „wojskówki”, uznając najwyraźniej roszady personalne za dostateczną metodę walki z sowiecką agenturą. Konsekwencją tych pozornych działań była decyzja z roku 1990 o połączeniu kontrwywiadu wojskowego - Wojskowej Służby Wewnętrznej, (spadkobiercy najbardziej krwawej struktury ludowej Polski – Głównego Zarządu Informacji WP) z Zarządem II Sztabu Generalnego WP, odpowiedzialnym za wywiad wojskowy PRL. Powstały z tego połączenia Zarząd II Wywiadu i Kontrwywiadu został w roku 1991 rozwiązany, a w jego miejsce 22 sierpnia powołano Wojskowe Służby Informacyjne, których pierwszym szefem został gen. Stanisław Żak.

 

Niezwykle istotnym problemem, z którym musiano wówczas się zmierzyć była kwestia cywilnej kontroli nad armią. Ten wymóg demokracji próbowano respektować, kierując na stanowiska ministerialne ludzi związanych z „Solidarnością”. Opór wojskowej materii musiał być znaczący, skoro w pierwszych rządach III RP funkcje ministrów obrony narodowej nadal sprawowali oficerowie z sowieckiego nadania – zausznik Jaruzelskiego, gen.Florian Siwicki i absolwent moskiewskiej Akademii Sztabu Generalnego – wiceadmirał Piotr Kołodziejczyk.

 

Dlatego do rangi priorytetu, urastała sprawa obsady cywilnych stanowisk ministerialnych oraz realizowana przez ludzi z kręgów „Solidarności” polityka kadrowa.

 

Z perspektywy ówczesnej sytuacji, na szczególną uwagę zasługują decyzje personalne podejmowane przez Bronisława Komorowskiego, który w latach 1990 – 93 pełnił w trzech rządach „solidarnościowych” funkcję cywilnego wiceministra obrony narodowej, odpowiedzialnego m.in. za wojskowy kontrwywiad. Można powiedzieć, że decyzje te powinny zdumiewać brakiem „dziejowej” logiki, ale też imponować konsekwencją. Podobnie zresztą rzecz się miała z decyzjami drugiego wiceministra ON – Janusza Onyszkiewicza, odpowiadającego za wywiad wojskowy.

 

Działania obu „solidarnościowych” polityków cechowała niezwykła wprost zachowawczość oraz podejmowanie decyzji kadrowych w oparciu o oficerów, którzy rozpoczynali karierę wojskową w latach 40 –50 tych. Doskonale realia ówczesnych decyzji personalnych, dotyczących służb wojskowych oddaje cytowany już Raport podkomisji Okrzesika z roku 1991.

 
 
 

„Proces zmian personalnych przebiegał nie bez zakłóceń. Podkomisja Nadzwyczajna otrzymała szereg sygnałów świadczących, iż nie wszędzie dobór kadr do organów kontrwywiadu wojskowego oparty był wyłącznie na kryteriach merytorycznych. W niektórych ośrodkach reorganizacja stała się okazją do pozbycia się "niewygodnych" oficerów. Podkomisji znane są też wypadki, gdy nowa komórka kontrwywiadu wojskowego składa się w połowie z byłych szefów i zastępców szefów komórek WSW. Tego rodzaju działania budzą rozgoryczenie młodych oficerów, w oczach, których reorganizacja polegała jedynie na umocnieniu pozycji dotychczasowych szefów, niekiedy uwikłanych w przeszłości w nadużycia materialne bądź zwalczanie opozycji. Ujemne skutki niewłaściwego doboru kierowników organów terenowych mogą mieć nie tylko wymiar personalny. Zostali oni bowiem obdarzeni znacznie większą niż w przeszłości samodzielnością. W takich warunkach wybór osoby niekompetentnej czy też o budzącej wątpliwości przeszłości zagraża skuteczności pracy kontrwywiadu wojskowego, a co za tym idzie, zagraża bezpieczeństwu państwa. [...]
Wnioski personalne:
Jak wspomniano wcześniej, zmian personalnych w organach kontrwywiadu wojskowego nie możnauznać za zakończone. Wydaje się konieczne stosowanie bardziej przemyślanych,skierowanych na przyszłość kryteriów. Ich zastosowanie powinno zaowocować dalszą wymianą kadr na szczeblu kierowniczym, co jest bardzo ważne ze wzglądu na obecną sytuacją polityczną. Część dawnej- kadry kierowniczej może posiadać powiązania ze służbami wywiadowczymi państw socjalistycznych, które dawniej nie wchodziły w zakreszainteresowania polskiego kontrwywiadu wojskowego. Wymiana kadr pozwoli także załagodzić rysujący się konflikt pomiędzy oficerami młodszymi a starszymi, gdyż otworzydrogę awansu najzdolniejszym spośród młodych oficerów.”

Wykop Skomentuj30
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale