0 obserwujących
10 notek
4221 odsłon
324 odsłony

Crossem przez ekstraklasę: 28 kolejka

Wykop Skomentuj

Mizerię kompletną zaserwowano nam w derbach Dolnego Śląska. Miedź tradycyjnie forowała swoją upośledzoną tiki takę do 30 metra, a Śląsk w powszechnej opinii w tym meczu zawiódł i stracił. Chyba jednak tak naprawdę wrocławianie zagrali kolejny raz na swoim kiepskim poziomie i zyskali utrzymanie przez kolejną serię spotkań bezpiecznego zapasu punktowego nad strefą spadkową.

Cracovia w drugim meczu z rzędu w brzydkim stylu zainkasowała trzy punkty. Michał Probierz nawet nie ukrywa że to punkty właśnie, a nie styl interesują go bardziej. Tylko niech potem znów się nie żali, że nikt nie chce tego oglądać. Mimo to w Krakowie celują w puchary. Zapowiada się ciekawa runda finałowa w grupie mistrzowskiej dla Cracovii. Najprawdopodobniej nie znajdzie się w niej tym razem Korona. Może to i dobrze, bo i tak nigdy nie było z niej tam wielkiego pożytku.

Prawdziwe derby walki odbyły się w trójmieście. Gdy wydawało się, że Lechia może w końcu przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, światło mógł jej zgasić w doliczonym czasie efektownym strzałem Kolew. Derby derbami, ale drużynie celującej w mistrzostwo polski tracić punktów z outsiderem nie przystoi. O zwolnieniu trenera Smółki powiedziano już wiele. Ale skoro jemu samemu styl zwolnienia nie przeszkadza i uważa że wszystko odbyło się z wielkim szacunkiem, sam sobie na takie potraktowanie zasłużył.

Kiepski mecz oglądaliśmy w Lubinie. Zagłębie po dobrym początku roku ewidentnie traci rezon i rozmach. Górnik w ostatnich meczach również zaczyna pikować w dół, co w kontekście czekającej go walki o utrzymanie, może niepokoić zabrzańskich kibiców. Lubinianie mieli przewagę w środku pola, z której niewiele wynikało, a jeszcze mogli przegrać to spotkanie. Ostatecznie obie drużyny po nudnym i męczącym spotkaniu podzieliły się punktami.

Wielki trenerski mag Adam Nawałka zamiast namaścić Kamila Jóźwiaka na nowego lidera zespołu, stłamsił chłopaka i uczynił go kozłem ofiarnym swoich własnych niepowodzeń. Nawałki nie ma w Poznaniu zaledwie od dwóch dni, a Jóźwiak już poprowadził Lecha do zwycięstwa nad Pogonią. W Poznaniu przynajmniej na boisku wreszcie zapanowała normalność. Co znamienne, tak samo było wówczas gdy Dariusz Żuraw w trybie awaryjnym zastępował Ivana Djurdevicia. Kolejorz zagrał w końcu na miarę swoich możliwości pokazując miejsce w szeregu mocnym w tym sezonie ale tylko solidnym Portowcom. Tym bardziej złowieszczo w tym kontekście brzmią zapowiedzi szefów Lecha, że dopiero zamierzają szukać właściwego trenera. Może niech już lepiej kolejną realizację własnych wydumanych konceptów swoim kibicom tym razem odpuszczą.

Tytuł dla najbardziej konsekwentnej drużyny roku zdecydowanie należy do piłkarzy Piasta. Może i finezji oraz niespodzianek nie należy od nich oczekiwać, ale nie notują żadnych wpadek i konsekwentnie zbierają punkty. Póki co wystarcza to na pewne miejsce na pudle, a do końca sezonu jest jeszcze kilka meczy. Ciekawe jak gliwiccy piłkarze zniosą rundę finałową. Po meczu pomiędzy Piastem a Wisłą Płock, pracę stracił ulubieniec dziennikarzy, trener gości Kibu Vicuna. Nic straconego, jak wieść niesie, w Gdyni ma wskoczyć na karuzelę jego mentor przesympatyczny i powszechnie lubiany i szanowany Janek Urban. Tylko po co? Szczerze nie wiem.

Po zwolnieniu trenera oddech też złapała Legia. Ale umówmy się - to Jagiellonia obecnie jest bezlitośnie beznadziejna - do tego stopnia, że nie jest w stanie jej pomóc nawet ofiarowany rzut karny. Prawdziwa weryfikacja Warszawiaków odbędzie się w Zabrzu.

Świetny mecz obejrzeliśmy w Sosnowcu. Zagłębie ograło w pełnym emocji, zwrotów akcji i bramek spotkaniu krakowską Wisłę 4:3 i powróciło do gry o utrzymanie. Wiślacy po rozgromieniu Legii chyba zbyt szybko uwierzyli w moc własnych umiejętności, a przecież tamten wynik zawdzięczają przede wszystkim swojej ambicji. Bezkompromisowa i waleczna postawa piłkarzy z Sosnowca musi budzić sympatię. W następnej kolejce sosnowiczanie jadą do Białegostoku i w obecnej formie obydwu drużyn to właśnie w Zagłębiu należy upatrywać faworyta. Piłkarze Jagiellonii powinni się raczej cieszyć, że zapas punktów zdobytych jesienią wystarczy im do utrzymania w ekstraklasie.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport