10 meczy bez porażki, to dotychczasowy rekord Marka Papszuna w Legii, ciekawe czy będzie jedenasty? Jak do tej pory Legia na wiosnę z zespołami z czołówki radzi sobie całkiem nieźle - z Jagą remis na wyjeździe (pierwsza połowa dominacja Jagiellonii, druga raczej odwrotnie), z Rakowem remis u siebie ( w tym "prezent" Nsame odkupiony wykorzystaną "jedenastką") , wygrane u siebie z Wisłą i Zagłębiem i remis z Górnikiem, poprzez "odpuszczenie" Bochniewicza w ostatniej akcji spotkania. Mogę jeszcze dodać remis w Katowicach z zajmującym siódmą pozycję GKS-em i pozostaje jedynie niedzielny mecz z liderującym MP w Poznaniu. Rozpisałem się o Legii, bo po pierwsze - wiadomo, natomiast po drugie, trzecie i kolejne mecz z Legią ma zawsze znaczenie w mieście koziołków i podziemnej pomarańczy, bo (wedle pewnego stereotypu) zwycięzca tegoż spotkania MUSI być najlepszym klubem w Polsce, chyba że wygrywa Legia i wtedy "mamy k.... dość". Nie wiem, co zaproponuje Papszun i nie wiem, czy pojutrze znajdzie rzetelnych wykonawców wymyślonej przez siebie koncepcji gry z Lechem Poznań. Lech natomiast w wypadku wygranej z Legią "rośnie" mentalnie i ma coraz szerszą autostradę do MP, czyli bycia majstrem rok po roku.
Niejako w cieniu poznańskiego Klasyka spotkanie drugiego i trzeciego klubu E-klapy. Spotkanie o (kolokwializm) o bardzo dużym znaczeniu dla całej czołówki, ale przecież tydzień temu wspomniałem o braku meczy o pietruszkę, czyli o nic! Jagiellonia zmierzy sie z Górnikiem, natomiast depcząca im po piętach Wisła gra u siebie z teoretycznie łatwiejszym do pokonania Radomiakiem, a Zagłębie z prawie pewnym spadkowiczem z Niecieczy. . "Teoretycznie" i to jest słowo klucz do zrozumienia istoty tegorocznych rozgrywek, w których (praktyczny?) spadkowicz Bruk-Bet na początku rozgrywek wydawał sie iść na mistrza, gromiąc na wyjeździe "Dumę Podlasia"! Poza wszystkim - w kontekście spłaszczonej tabeli - liderujący Lech zdobył w 29 kolejkach 49 punktów, co daje 1,69 punktu na mecz i może być jedynie powodem (dla któregokolwiek klubu na obecnym miejscu Lecha również) do WSTYDU!!! Reasumując - po tej Kolejce możemy mieć utrzymane obecne status quo, odskoczenie Lecha lub delikatny skok w górę zespołu z Płocka. O nizinach tabeli ani słowa - tam nadal (poza skokiem w górę Bruk-Betu) wszystko jest możliwe.
Twarzą poprzedniej Kolejki zostaje Jesus Imaz - za CAŁOŚĆ.
Zestaw par XXX Kolejki Ekstraklasy
Zagłębie - Bruk-Bet
Jagiellonia - Górnik
Korona - GKS
Lechia - Raków
Cracovia - Pogoń
Wisła - Radomiak
Widzew - Motor
Lech - Legia
Piast - Arka
Szanowną Moderację pozdrawiam jak zwykle serdecznie i uprzejmie proszę o "Ekstraklasę", a może i "SG".
Wszystkim, Którzy tu jeszcze zaglądają, a nawet i piszą (!!!) życzę miłego weekendu i nieco niezłej piłki w wydaniu Najlepszej Ligi Świata.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)