Grozą powiało po otwarciu dzisiejszej Rzeczpospolitej! Otóż, proszę sobie wyobrazić, minster edukacji Ryszard Legutko chce zmienić przepisy w sprawie matur. Jaki los chce zgotować młodzieży? Ano taki, że uczniowie nie zdadzą matury bez czytania lektur. Zgroza! Koszmar!!!
Jakieś złe języki krytykują obecny stystam prezentacji,zupełnie niesłusznie podejrzewając młodzież o kupowanie tychże prezentacji i masowe plagiatowanie.
Co gorsza, są jeszcze wsteczni poloniści, rekacyjni zapewne - ale wiadomo z kim kuma się "Rzepa" - którzy uważają, że prezentacje się nie sprawdziły. Np taki pan Grzegorz Zarzycki z Chorzowa, który rzecze tak:
-Formę ustnego egzaminu trzeba zmienić. Uczniom wydaje się, że jeśli ma to być prezentacja, im będzie bardziej spektakularna, tym lepiej. W katowickim liceum uczeń miał mówić o motywie szatana w literaturze i wszedł na salę ze świecącymi rogami na głowie. Licealistka, która opowiadała o motywie arkadii, zaczęła od układania kwiatów wokół komisji.
Jednak są poloniści, którzy mają wątpliwości. I wyjaśniają dlaczego założenia aktualnego systemu są słuszne, a proponowanego niesłuszne: "Bo to powrót do starej matury, na której uczeń losował pytanie i musiał się wykazać wyuczoną wiedzą". I tego puścić płazem nie wolno! Skandalem wołającym o pomstę przynajmniej do Strasburga, jeśli nie wyżej, jest takie znęcanie się nad młodzieżą.
Żeby maturzysta musiał wykazac się wyuczoną wiedzą! Skandal, ciemnogród i parafiańszczyzna!



Komentarze
Pokaż komentarze (5)