dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
42
BLOG

Leningrad - Warszawa, wspólna sprawa... O estetyce miejskiej prz

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Kultura Obserwuj notkę 1

Taka mała refleksyjka - zastanawiam się od jakiegoś czasu nad fenomenem totalnego,za przeproszeniem, bajzlu estetyczno-przestrzennego stolicy naszej Numerowanej Rzeczypospolitej. I przy tym zastanawianiu się natrafiłem gdzieś w sieci na taki obrazek:

http://www.panoramio.com/photo/977007

Nie jest to jakieś miejsce szczególnie reprezentacyjne, zdjęcie nie pokazuje żadnych drastyczności - ot ktoś cos sfotografował.

Wypisz-wymaluj Gocław, Ursynów, Tarchomin. Krzywy asfalt, chwiejące się betonowe latarnie, z boku bloczydła, w tle widać budowę - nijak niepasującą do otoczenia - po dewelopersku kazdy centymetr kwadratowy gruntu wykorzystany do maksimum - w pionie i w poziomie. Koszmarek, jakich w naszej stolicy wiele - dewelopchoz bez właściwości - wysoki na rogu, niższy wzdłuż ulicy. Architektura bez płci, stylu, wstydu. Wrażenia bałaganu dopełnia powrzucana bez składu i ładu pstrokacizna natrętnych bilboardów.

Ale proszę przyczytać podpis nad zdjęciem - ulica Ordżonikidze. Nie ma takiej w Warszawie.

Warszawa - Sankt-Petersburg. Paryż Północy - Wenecja Północy...

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura