Mój Księżycu nie pij więcej
Bo ci pęknie pełnia
Bo zabraknie światła
Bo odlecisz trajektorią
Kolizyjną w Wszechświat
Czy ci źle że mnie okrążasz
I pogrążasz w mgłach i deszczach
Że zatapiasz w głębi
Krew poruszasz
Kiedy się zagęszcza
Mój Księżycu nie pij więcej
Co noc jesteś bledszy
A ona ciemniejsza
Choć pijany wiem
Powrócisz coraz większy
Obok gwiazdka lśni
Jak kropka końca wiersza.
1977-2011


Komentarze
Pokaż komentarze (6)