kiedy wkoło fałsz i obłuda twarzy
naszych bliźnich a my pośród nich
stwierdzeniem złego umywamy ręce
apolityczni święci z receptami na
lepszą przyszłość niespełnioną
nieodpowiedzialni za i przed
szary tłum w który dobrze jest
dać nura tam czujesz się bezpieczny
kiedy przychodzi judasz nie mamy
odwagi przyznać się być mistrzem
to wymaga więcej wyobraźni i siły
przezwyciężyć zwykłość bólu rąk
kiedy będą wbijać gwoździe
07.08.1979


Komentarze
Pokaż komentarze (5)