tłumaczę sobie zawiłe ścieżki słowa
na początku
było
potem powstały
ciemności i światło
woda i powietrze
kamienie i stworzenia żywe
w powietrzu wodzie i pomiędzy nimi
to był plan
pełen skoków i pętli powtórzeń
nazbyt obszerny tekst źródłowy
poddany kompilacji do poziomu
pierwszego atomu
albo osobliwości
teraz to tłumaczę
sobie
patrząc w pejzaż świata
poprzez ranne mgły i wieczorne rosy
poprzez śpiew słowika i piosenkę ulubioną
grande valse brillante
a Ty z kpiącym uśmiechem
pobłażliwie ukryty
patrzysz na mnie
co czuję
aż mi słowa brakuje
27.05.1995


Komentarze
Pokaż komentarze (2)