owal twarzy rozmazany
czy przez czas
czy tylko oczy
mówisz ciche słowa
pod oknami rosną fioletowe bratki
nie deptaj
podnoszę głowę
nakładam maskę i uśmiecham się
na wiosennym niebie
szaroniebieskie chmury
kos w starej wierzbie
śpiewa swoją pieśń miłosną
jestem przed słowikiem
który jeszcze się nie nauczył
naucz mnie miłości
poprzez zapach i dźwięk
w czasie niepogody
kiedy słońce wypala
oczy i serce
ten popiół w nich
sens pokuty
(martwe ręcenie pogłaszczą strudzonego kota )
muzyka tylko łagodnie
wpływa do uszu
poszumem gałęzi
wiosna budzi
zamarłe życie
widzę twój owal twarzy
zaropiałe oczy
przeszkadzają
słucham
jak cicho szeleszczą
suche trawy zeszłego lata
trzeba je spalić
świeżo posadzone bratki
wabią fioletem
myśli zaczadzone czasem
powoli zapełniają czaszkę
a ten kos uczy marzyć
28.03.2012


Komentarze
Pokaż komentarze (5)